Archiwum
Zakładki:
A. Moje inne blogi
A. Zbiory moich prac z oczka blox
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Forum
K. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę


Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami

Wpisy z tagiem: splot reliefowy

wtorek, 13 stycznia 2009

Nadal szukam rozwiązania kombinując przeplatanie oczek na różne sposoby.
Splot "Plaster miodu", to nie był ten poszukiwany.
Otrzymane zdjęcie nie daje wyraźnego widoku splotu, ale to, co udało i się przybliżyć sprawiło, że wpadłam pomysł zastosowania splotu przekładanego.
Nie chodzi o ten warkocz, ale o splot zastosowany na boku i ramionach.

Zdjęcie (nieco przybliżone) wygląda tak:

kamizela

Mój splot (na chwilę obecną) w oddaleniu, wygląda tak:

splot - widok oddalony

To, co mi wyszło nie zadowala mnie do końca, bo nie mam pewności, czy zagadka została rozwiązana, ale uważam, że z powodzeniem można ten splot zastosować zamiennie do wykonania takiego wyrobu.
Na tym jednak nie skończę i będę wracać do tego tematu - nurtującego tematu.
Zatem w wolnych chwilach będę nadal szukać rozwiązania, a może ktoś ma dostęp do zdjęcia pokazującego z bliska tę kamizelę. 

Wpadł mi do głowy (teraz - podczas pisania) jeszcze jeden pomysł, ale chcę go dokładnie przemyśleć, zrobić próbkę i ewentualnie przygotować notkę na ten temat.

 

Splot, który wykonałam nazwę "Słodki", bo trochę przypomina plaster miodu - tak wygląda w powiększeniu.

splot - słodki

43. Słodki

Liczba oczek - parzysta.

Rz. 1 - 1 o. brzeg., *1 o. lewe, nitka z przodu, 1 o. przekładamy bez przerobienia na lewo*, 1 o. brzeg.;
Rz. 2  i 4 - oczka lewe;
Rz. 3 - 1 o. brzeg. *nitka z przodu, 1 o. przekładamy bez przerobienia na lewo, 1. o. lewe*, 1 o. brzeg.
Powtarzamy te 4 rzędy.

czwartek, 08 stycznia 2009

Wystarczyły dwa wieczory i zrobiłam coś na mrozy.

Nie jest to szalik i nie jest to typowy golfowy szyjogrzej, ale coś z golfa w sobie ma i grzeje.

Dolna część jest szersza i nachodzi na ramiona, zaś góra jest takim troszkę szerszym golfem.

szyjogrzej inaczej

Na człowieku "ogrzewacz" wygląda tak - widać, że można nieźle się schować, a jak zajdzie potrzeba, golf rozwija się i stosuje jako kaptur.

szyjogrzej inaczej na człowieku

Krótki zarys wykonania mojego ogrzewacza.

Na druty z żyłką nabrać tyle oczek, ile potrzeba na nasz obwód w ramionach i przerabiać w kółko.
Przerabiać splotem półpatentowym Perełka (opis TUTAJ) do wysokości 5 cm.
Następne 5 cm przerabiać splotem ściągaczowym 1 x 1 (opis TUTAJ).
Następnie przerobić jedno okrążenie samymi prawymi oczkami.
W kolejnym okrążeniu oczkami prawymi, zgubić równomiernie 10-16 oczek (zależnie od grubości włóczki).
Teraz znów wykonać 5 cm perełką, po czym znów dwa rządki przejściowe oczkami prawymi gubiąc ponownie 10-16 oczek.
Dalej przerabiać 25 cm splotem ściągaczowym 1 x 1.
Teraz  zgubić równomiernie 10-16 razy po 2 oczka, przerabiając 3 razem na prawo (jak widać TUTAJ - wersja B) i wykonać jeszcze 3-5 cm dzianiny.
Zakończyć luźno.

Oczywiście można ten ogrzewacz udoskonalić, bo to jest najprostsza wersja.

Ogrzewacz sprawdzony na mrozie, a efekt - mróz nie straszny.

niedziela, 04 stycznia 2009

Koniec roku minął pod znakiem splotu "Plaster miodu", a właściwie instrukcji jego wykonania (TUTAJ).
Początek roku rozpoczął się od rozwiązywania zagadki dotyczącej splotu przypominającego plaster miodu, ale to nie jest splot, o którym pisałam.

Wyrób jest śliczny, a splot intrygujący.
Wydaje się prosty do wykonania, ale zdjęcie, które otrzymałam nie daje wyraźnego zbliżenia i stąd mały problem.
Rozwiązanie zagadki chwilkę potrwa, ale do tematu wrócę niebawem.

Przy tej okazji przypomniał mi się inny splot, który daje efekt również podobny do plastra miodu.
Kiedyś robiłam dziecięcy sweterek z kapturkiem, tym właśnie splotem i przyznam, że wyrób prezentował się fantastycznie.

Dla odróżnienia od podstawowego splotu "Plaster miodu" ten, który zamieszczam poniżej nazwę "Plaster miodu II"

Plaster miodu II - splot

W powiększeniu wygląda tak:

splot - Plaster miodu II


42. Plaster miodu II

Liczba oczek parzysta.

Schemat raportu splotu - nie uwzględnia oczek brzegowych.


schemat splot

Opis wykonania:

Rz 1 - oczka prawe;
Rz 2 i wszystkie rzędy parzyste - oczka lewe;
Rz 3 - 2 oczka prawe skrzyżowane w lewo (fotki: 1,2,3), następne 2 oczka prawe skrzyżowane w prawo (fotki: 4,5,6);
Rz 5 - 2 oczka prawe skrzyżowane w prawo (patrz: fotki), następne 2 oczka prawe skrzyżowane w lewo (patrz: fotki).
Powtarzać rzędy 2-5.

Uwaga!

Krzyżowane oczka (na schemacie - pierwsze i czwarte) cały czas pozostają na wierzchu, tzn. nie przechodzą do tyłu roboty. 
Jak uniknąć przekładania oczka na dodatkowy drut, pokazałam na fotkach.


2 oczka skrzyżowane w lewo

fot. 1

Najpierw przerobić drugie z kolei oczko z drutu lewego. Drut wkłuć w oczko z tyłu roboty, jak do wykonania oczka przekręconego i przeciągnąć nitkę. Nie zsuwać oczek z drutu.

fot.1

fot. 2

Następnie przerobić (jako drugie w kolejności) na prawo oczko pierwsze z drutu lewego. Drut wkłuć w oczko od przodu.
Dopiero teraz zdjąć przerobione oczka z drutu lewego.

fot. 2

fot. 3

Po zdjęciu przerobionych oczek z drutu lewego, układają się one tak, jak na fotce poniżej.

fot. 3

2 oczka skrzyżowane w prawo

fot. 4

Przerobić na prawo najpierw drugie oczko z drutu lewego. Drut wkłuć od przodu.
Nie zdejmować oczek z drutu lewego.

fot. 4

fot. 5

Teraz przerobić na prawo pierwsze oczko z drutu lewego i zdjąć obydwa przerobione oczka.

fot. 5

fot. 6

Po zdjęciu przerobionych oczek z drutu lewego, układają się one tak, jak na fotce poniżej.

fot. 6

środa, 31 grudnia 2008

Nie udało się w tajemnicy (pisałam TUTAJ) skończyć męskiego swetra.
Powody były dwa.
Jeden powód był raczej do przewidzenia, ale nie chciałam dopuścić takich myśli.
Mianowicie w czasie, gdy mogłam spokojnie zająć się robieniem swetra, zawsze wpadała jakaś pilna sprawa albo telefon od męża, że trzeba gdzieś pojechać po coś tam.

Drugi powód - po prostu zgubiła mnie pewność.
Byłam na xxx% pewna, że mam wystarczającą ilość włóczki ciemnoniebieskiej i... na pewności się przejechałam.
Okazało się, że zabrakło mi na rękawy.
Objechałam wszystkie pasmanterie, ale nigdzie nie było tego koloru.
Był bardzo zbliżony, więc nie było wyjścia, trzeba było kupić, ale czasu straciłam sporo.

Zastanawiałam się co w takiej sytuacji zrobić.
Odkryć karty i nie robić ze swetra prezentu, czy w tajemnicy dalej kończyć i wręczyć dopiero gotowy wyrób?
Wybrałam trzecie wyjście - prezent "na wesoło".
Pod choinką (oprócz właściwego prezentu) znalazło się pięknie zapakowane to, co dotychczas zostało zrobione, a w środku karteczka od Mikołaja, który uprzejmie informuje, że zawartość paczuszki zostanie niezwłocznie odesłana do wykonawcy z reklamacją i wskazaniem terminu wykończenia wyrobu.
Nie cytuję dokładnie tekstu, bo liścik gdzieś zawieruszył się - celowo??? 

Po rozpakowaniu paczuszki, a właściwie już w trakcie rozpakowywania było sporo śmiechu.
Oto, co ukazało się oczom obdarowanego.
Trochę pochmurno na wykonanie zdjęcia, ale następne będzie lepsze - obiecuje.

dwie części swetra

Termin wykończenia ustalony został na 9.01.2009r. - wydaje się bardzo realny :))

sobota, 13 grudnia 2008

Wykonałam komplecik w postaci czapki i szalika.

Szalik w całości wykonany jest (na życzenie) splotem ryżu pojedynczego - opis TUTAJ.
Na czapce zastosowałam na tle ryżu prążki z oczek prawych.
Prążki te, w wyniku odpowiedniego zwężania na czubku czapki, utworzyły coś na kształt wiatraczka.
Komplet jest już u zadowolonej właścicielki, a mi pozostało wspomnienie w postaci fotki.

komplet - czapka i szalik

Ponieważ komplet wykonany jest z ciemnej włóczki (kolor gorzkiej czekolady), zastosowałam białe tło do zrobienia zdjęcia.
Tłem stała się firaneczka "w toku" i przyznam się, że praca nad nią zbliża się do końca - ostatnio wyglądała TAK.
Mam nadzieję, że po niedzieli będzie już ozdabiać okienko.

piątek, 31 października 2008

Robienie firaneczki dłuży się i nuży, bo... już o tym pisałam wcześniej.
Od firaneczki muszę chwilkę odpocząć, więc w tym temacie następuje krótka przerwa.

Za dnia krzyżykuję, co widać TUTAJ.

Zaczęłam więc robić coś grubszego, ale to mogę wykonywać pod nieobecność męża, bo to ma być dla Niego.

początek swetra

Szukam robótki, którą będę mogła wykonywać wieczorami bez skrępowania i już mam pewien plan, ale o tym następnym razem.

poniedziałek, 22 września 2008

Pisałam, że robótka musi odczekać swój czas ze względu na niezależne ode mnie przeszkody w jej wykończeniu.

Pierwszą przeszkodą była złośliwość maszyny do szycia.
Jest już wiekowa i pewnie, niektóre szyjące osoby wymieniłyby ją na nowszy model, jednak mam do niej sentyment, ale nie tym mam pisać.
Wysiadł napęd i po zaniesieniu do serwisu okazało się, że można to naprawić, ale trzeba odczekać swoją kolejkę. Odczekałam - tydzień.
I tak miałam szczęście, (że niby krótko) - czekała na wykończenie rocznicowa serwetka, o której pisałam TUTAJ.

Druga przeszkoda to zamek i klamra.
We wszystkich dostępnych mi sklepach były odpowiednie długości, ale albo za niebieskie albo za zielone.
W końcu wybrałam taki zamek, który był najbardziej zbliżony do koloru włóczki. Klamra też chyba jest dobra.

Mając już wszystko, co było potrzebne, nie od razu przystąpiłam do wykończenia robótki, ponieważ w międzyczasie pojawiła się nowa zabawka, o której napiszę za parę dni na moim pierwszym blogu.

A teraz... prezentacja mojej pierwszej torebki.

Torebka zawieszona na krześle, w którym usadawiam się, odwiedzając Wasze blogi.

torebka dziana

Torebka - to taki jamniczek o długości 35 cm i wysokości 20 cm.

torebka dziana splotem plastycznym

Wnętrze torebki rozjaśniłam jedwabną podszewką.
Jest tam także kieszonka  bez zapinania.
Dwie części paska łączy klamra, która pozwala regulować długość uchwytu torebki.
Do wszycia podszewki i zamka posłużyły mi lekcje Vivictorii (są TUTAJ
Vivi - dziękuję Ci za te instrukcje.

wnętrze dzianej torebki

Jeszcze boczek torebki.
Na bokach torebki, jak wzdłuż paska (uchwytu) wykonany jest warkocz.

bok torebki

To co robiłam w latach powiedzmy, dziecięcych, to były kosmetyczki bez podszewki.
Jestem z siebie dumna, bo to, co widać wyżej, to jest moja pierwsza większa torebka i na dodatek z podszewką.

poniedziałek, 08 września 2008

Właściwie, gdybym zajmowała się wyłącznie tą jedną robótką, to spokojnie skończyłabym ją w 2, góra 3 dni.
Jednak robienie wielu rzeczy na raz musi odbijać się na wydłużaniu czasu ukończenia każdej z nich.
Na drutach mam już kolejną robótkę.
Zatem bez pośpiechu, może dziś, a może jutro pozszywam kawałki widoczne na fotce, wykończę i pokażę, co mi z tego wyszło.

robótka w kawałkach

wtorek, 02 września 2008

Do dzisiejszego dnia przybyło trochę, ale to raczej niewiele.
Tysiąc prac na raz i jeszcze więcej pomysłów, to trochę za dużo na dwie ręce.
Jednak wychodzę z założenia, że nikt mnie nie goni i nie muszę się spieszyć.
Bez wyrzutów sumienia robię powoli - raz trochę jednej, raz trochę innej robótki. 
Mam na drutach kolejną serwetkę z ostatnio wykonywanej serii, więc od drutów nie odpoczywam.

Wracając do robótki z włóczki "Anulka", przypomina mi się dawny czas.
Zastosowany splot plastyczny jest taki, jak dawno, dawno temu zastosowałam przy robieniu swetra.
Pamiętam, że podobał mi się miodowy kolor włóczki na ten sweter.
Sama włóczka była okropnie "gryząca", że nawet przez bluzkę odczuwałam jej kłujące włókna.
Włóczka ta, po spruciu swetra (z myślą o przeróbce) leży do dziś.
Może któregoś dnia wpadnie mi do głowy pomysł na jej wykorzystanie.

Obecna robótka jest na takim etapie:

splot plastyczny

Splot, to fragment warkocza i przekładane "wiązki" do uformowania nowego warkocza - w środku odległości miedzy poprzednimi warkoczami.
Jeszcze nie napiszę, co to będzie, bo (jak u mnie bywa) plany mogą zmienić się w każdej chwili.

czwartek, 28 sierpnia 2008

Kupiłam włóczkę "Anulka" i już wykonałam próbkę dzianiny.

włóczka i próbka

Teraz tylko małe przeliczenia według rysunku wykroju wyrobu i... do dzieła!
Myślę, że będzie robić się przyjemnie, tak jak przyjemna jest w dotyku ta włóczka.
A niedługo będzie widać coś więcej.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7