Archiwum
Zakładki:
A. Moje inne blogi
A. Zbiory moich prac z oczka blox
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Forum
K. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE

















INNE




Liczniki na stonę


Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami

Wpisy z tagiem: chusta

środa, 01 lutego 2017

Doszłam do wniosku, że lepszy będzie szal niż chusta.

Po ostatnich doświadczeniach z zębatym szalem, pomyślałam, dlaczego nie wykorzystać tego pomysłu w tym ażurowym wyrobie.

Ponieważ miałam już zrobiony spory kawałek trójkąta, a wiadomo, że moheru lepiej nie pruć. :))
Nie dosyć, że można umęczyć się przy tej czynności, to jeszcze nie odzyska się takiej włóczki, jaka była przed przerobieniem.

Praca idzie powoli...
Jeszcze tak długo nie robiłam szala czy szalo-chusty, ale co zrobić... szybciej już nie będzie w przypadku moich rąk.

Jest już sporo, ale jeszcze teraz nie pokażę w stanie wyprostowanym. :)))
Może skończę tę robótkę przed końcem zimy i jeszcze szal się przyda. :)))

ażurowy szal

wtorek, 09 sierpnia 2016

Krok po kroku, rządek po rządku, praca z chustą w ażurowe kropki postępuje powolutku.
Od maja niewiele przybyło, ale mnie się nie spieszy, może do zimy uda mi się ją skończyć, a jak nie, to będzie na później.

chusta w ażurowe kropki

Mam pewien pomysł, ale zanim z niego skorzystam, muszę jeszcze klika razy go "przetrawić", by potem nie było niepotrzebnego prucia.
Mechate włóczki nie lubią prucia i stawiają duży opór, więc by tego uniknąć, muszę dobrze, bardzo dobrze przemyśleć kolejne kroki.

czwartek, 12 maja 2016

Kiedyś, ktoś mnie zapytał, czy da się zrobić chustę splotem, którego opis wykonania podawałam TUTAJ.

To pytanie mnie zaintrygowało, a że tęskniłam za drutami, małymi kroczkami spróbowałam zmierzyć się z tym tematem.
Kiedyś zajęłoby mi to o wiele mniej czasu niż obecnie, ale powolutku, bez pośpiechu i z częstymi przerwami, wykonałam kawałek próbki.

próbka chusty w kropki

Okazało się, że to nie do końca było to, o co mi chodziło i tu nastąpiła długa przerwa od drutów.
Po przeanalizowaniu próbki i wprowadzeniu kilku poprawek, zaczęłam robić właściwą chustę z włóczki Kaszmir HiMALAYA.
Owszem, trzeba wykonać trochę kombinacji, ale zrobienie chusty tym wzorkiem nie jest niemożliwe.
Ponieważ robię z duuużymi przerwami, jestem ciekawa, kiedy osiągnę odpowiedni wymiar, by móc powiedzieć, że udało mi się wykonać kawał roboty.
Cóż, ręce już nie te, a chciałoby się jeszcze coś zrobić. Ciągnie do drutów, oj ciągnie...
Teraz, po kilku dniach roboty jest tyle, co kot napłakał i to tyle znów przez jakiś czas poczeka, aż poczuję, że ręce nie odmówią posłuszeństwa po jednym rządku, a rządki zaczną się wydłużać.

początek chusty w kropki

Kiedyś przez parę dni zrobiłam cały duży sweter, a teraz tyle, co widać na fotce...
Niewątpliwie zbliża się koniec mojego robótkowania, jeśli chodzi o druty.
Smutno mi z tego powodu...

sobota, 08 grudnia 2012

Miała być a tym kolorze i jest.
Włóczka bez włókien naturalnych nie da się namoczyć, napiąć i wysuszyć, by w ten sposób nadać kształt i wygląd. 
Włókna sztuczne i syntetyczne trzeba stabilizować żelazkiem, ale tu trzeba działać ostrożnie, by nie przedobrzyć.
Tak właśnie stabilizowałam wykonaną chustę, ale zrobiłam to delikatnie, by wyrób zachował elastyczność i puszystość.

chusta stalowa

W tej chuście nie zrobiłam czubka, jak zwykle robi się to w chustach, ale wykonałam trochę inaczej, jak widać na fotce :))

niedziela, 25 listopada 2012

To nie jest przestój robótkowy, tylko walka szydełka z drutami.
Szydełkiem robię drobiazgi takie, jak TUTAJ, a na drutach mam coś, co jeszcze nie może ujrzeć światła sieci :)
Zrobiłam na drutach kilka drobiazgów, ale czekają na usztywnienie.

Zrobiłam też coś większego, ale czeka na wypranie i ustabilizowanie.
Czy widać, co z tego wyłoni się po wypraniu i uformowaniu? :)))

ażurowy wyrób

poniedziałek, 23 lipca 2012

Z przerwami i zamiennie z innymi robótkami powoli powstawała błękitna chusta.
Wykonałam ją z włóczki otrzymanej od Kundzi.
Ponieważ włóczka cienka to i druty cienkie, a skoro jedno i drugie cienkie, to robótka musiała potrwać dłużej.

błękitna chusta

Początek był prosty i robiło się szybko - splot dżersej co kilka rządków przepleciony rządkiem z dziurkami.
Ozdobny ażurek był dość monotonny, nitka cienka, więc praca trochę dłużyła się.
Gdyby nie ta monotonność, pewnie chusta byłaby większa, ale wraz z wyrobieniem drugiego (50 g) motka włóczki, postanowiłam robótkę zakończyć.

Splot ażurowy (ozdobny) rozszyfrowałam z fotografii - kto odwiedza mnie od dłuższego czasu wie, że rozszyfrowanie splotu ze zdjęcia nie stanowi dla mnie problemu, chyba, że zdjęcie jest bardzo niewyraźne :)))

ozdobny splot chusty

Chusta jest bardzo cieniutka, delikatna i taka milusia.
Ostatnio były zimne i wilgotne dni, więc chusta leżała i czekała na lepsze czasy.
Teraz zrobiło się ciepło, więc ją wypiorę i ustabilizuję.
I odłożę na półkę - przeznaczenie znajdzie się w odpowiednim momencie.

piątek, 28 października 2011

Kolorową chustę skończyłam kilka dni temu, ale nie było dobrego czasu do zrobienia fotki albo po prostu brakowało czasu :)
Teraz naciągnięta wysycha i będzie gotowa do użytku.

Długo nie zastanawiałam sie nad splotem, bo jak widać cały efekt przejmuje na siebie kolorystyka włóczki.
Z daleka ażurku prawie nie widać - znika w wielobarwności włóczki.

Do wykonania chusty zużyłam 1 cały motek (100g) i kawałek drugiego.
Tylko kawałek, bo trzeba było zakończyć chustę, a nie chciałam, aby wyszła za duża.
Długi bok chusty ma 150 cm, zaś krótsze po 105 cm.

kolorowa chusta w całości

Żeby jednak praca nie była monotonna postanowiłam wprowadzić najprostszy ażurek, który zaczyna się od nabrania oczek po obu stronach jednego (wiodącego) oczka z jednoczesnym przerabianiem dwóch oczek razem tuż przed i po nabraniu.
Stosowałam zasadę ukierunkowania pochylenia oczek przerabianych razem, tzn. przed nabraniem przerabiałam dwa oczka razem na prawo, a po nabraniu wykonywałam pojedyncze przeciągnięcie (zgubienie) oczka.
W każdym kolejnym rządku z prawej strony roboty, dodawałam po jednym nabraniu z każdej strony oczka wiodącego.

Z bliska wygląda to trochę lepiej i ażurek jest bardziej widoczny :)))

kolorowa chusta zbliżenie na połowę

Nadal pracuję nad delfinkami i choć powoli, to jednak ..., ale cd. TUTAJ

poniedziałek, 10 października 2011

Jeszcze nie opadły emocje po wykonaniu pierwszej w życiu ażurowej, trójkątnej chusty w liście, a już zaczęłam robić kolejną.

Tym razem będzie to chusta z cieniowanej włóczki HiMALAYA.

cieniowana włóczka

No, nie mogłam się oprzeć, gdy zobaczyłam ją na półce mojej ulubionej pasmanterii.
Do pasmanterii pojechałam, by kupić kanwę i mulinę do wyszycia obrazka w ramach zabawy SAL 2011.

Chusta będzie projektowana na gorąco - w trakcie wykonywania.
Ponieważ włóczka jest bardzo kolorowa, więc odpada wykonanie jakiegoś wzorku w stylu chusty w liście.
W zasadzie wystarczyłoby przerabianie tylko splotem dżersej, ale żeby mi nie było nudno w trakcie pracy, postanowiłam wprowadzić prosty ażurek.

Tak prezentuje się chusta w początkowej fazie "wzrostu" :)

początek kolorowej chusty

Z tej włóczki robi się wspaniale, jest milutka w dotyku.
Ciekawe jak będzie po wypraniu, czy się nie zmieni?

wtorek, 04 października 2011

Skończyłam robić chustę przed niedzielą (w połowie tygodnia), ale życie nie zawsze pozwala zrobić to, co zaplanowane.
Dlatego dopiero dziś mogę zaprezentować chustę w całej okazałości :)

chusta w całości

Zrobiona została z włóczki Kaszmir HiMALAYA.
Zastosowałam druty nr 3,5.
Zużyłam całe 100 g = ok. 550 m.
Wymiary chusty to:
Bok najdłuższy = 190 cm
Bok krótszy = 145 cm

Wykonanie chusty opierałam na schematach
 Z TEJ STRONY

Parę razy prułam i poprawiałam w miejscach przejścia z jednego schematu na drugi.

pół chusty

W efekcie zrobiłam dwie własne poprawki.
Natomiast w wyniku pomyłki nieco inaczej przebiegało (w początkowej fazie) moje wykonanie ażurku ze schematu nr 2, czyli tego ażurku, który zaczyna się tuż za listkami.

Środek chusty -  w miejscu wskazanym przez strzałkę wykonałam trochę inaczej, niż wskazuje schemat, tzn. wykonałam cztery oczka z podwójnego narzutu i dalej przerabiałam według schematu.
Mogłam zrobić cztery oczka z pojedynczego narzutu, wówczas dziura byłaby mniejsza, prawie niezauważalna, ale nie chciało mi się już pruć :)

środkowy róg chusty

Przy tym narożniku dodawałam oczka tak, jak wzdłuż całego długiego boku i w pewnym momencie dodane oczka (wskazuje strzałka) zaczęłam przerabiać według schematu.

 róg chusty przy najdłuższym boku

Chusta jest delikatna, mięciutka i milusia "okrutnie" :)))

środa, 21 września 2011

To, co pokazałam w poprzedniej notce, to była próbka.

Właściwą chustę wykonuję z włóczki Kaszmir HiMALAYA w pięknym kolorze bordowym, choć zdjęcie kłamie i pokazuje kolor czerwony.
Zastosowałam druty nr 3,5 dlatego, że robię luźno i gdybym wybrała druty sugerowane na etykietce, to miałabym bardzo dziurawą chustę :)

Zaczęłam w poniedziałek i zrobiłam tylko tyle:

początek chusty 

Jak widać zastosowanie narzutu pojedynczego zamiast podwójnego, sprawiło, że dziurka niewiele różni się wielkością od pozostałych - i o to chodziło :)

We wtorek przybyło więcej, ale na fotce jest tyle, ile mogłam jeszcze rozciągnąć na niezbyt długiej żyłce moich drutów :)

chusty przybuwa

Jeszcze raz porównuję oczka ze środkowych narzutów.

Teraz na drucie jest tyle chusty, że nie da się już zobaczyć jej w rozciągnięciu.

dużo chusty

Zbliżam się do końca wzorku liściowego. 

 
1 , 2 , 3