Archiwum
Zakładki:
A. Moje inne blogi
A. Zbiory moich prac z oczka blox
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Forum
K. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę


Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami

6.To też zrobione na drutach

piątek, 14 listopada 2014

Kolejny kapturek na poduchę w końcu ukończony.

Od kiedy ręce odpoczywają, druty leżą i patrzą krzywym okiem na mnie (ja na nie z utęsknieniem), ale chyba rozumieją, że jeszcze nie pora, by tak poszły w ruch jak choćby w minionym roku.

Jednak mimo problemów, ostatnio, co kilka dni, wykonywałam jedno z kilku okrążeń, które pozostały do ukończenia robótki i właśnie mogę powiedzieć, że dzieło zostało skończone.

Do kompletu należałoby wykonać opaskę, ale to raczej zrobię później niż teraz.
Chyba, że... co kilka dni 1-2 okrążenia, ale dla mnie to nie robota, więc pewnie poczekam, aż ręce bardziej wydobrzeją.
Teraz mogę pozwolić sobie tylko na wyszywanie matematyczne i krzyżykowe, ale także bez szaleństwa - o tych robótkach piszę w równoległym blogu - TUTAJ.

Nowy kapturek

kapturek na poduchę

W duecie z poprzednio wykonanym kapturkiem.

kapturki na poduchy

środa, 13 sierpnia 2014

Nie, nie... nie robię nic nowego - nadal ręce...

Wykonana dawniej, czyli więcej niż 2 miesiące temu (może u schyłku zimy?), kiedy to ręce chętnie sięgały po druty.
Później leżała z innymi, które nadal czekają na krochmalenie i napinanie.
Te czynności będą wykonywane, owszem - sukcesywnie i zależnie od nastroju, który ma jakieś dziwne wahania, czego okropnie nie lubię.
Zatem co jakiś czas będą pojawiać się nowe-stare, czyli wykonane dawniej, ale jeszcze nie prezentowane serwetki.

Ta serwetka była zagadką.
Schemat przysłała mi mailem Koleżanka, twierdząc, że nie pamięta skąd go ma, nie ma też obrazka z efektem gotowej serwetki i w ogóle nie ma pojęcia co to może być.
Zatem nie znam strony, skąd pochodzi schemat.

Schematy dzianych serwetek, w przeciwieństwie do serwetek szydełkowych, są trudne do wyobrażenia sobie gotowej serwetki.
Miałam więc trudny orzech do zgryzienia i najpierw zapytałam siebie, czy na pewno chcę zrobić tę serwetkę.
Gdy odpowiedziałam sobie twierdząco, nasunęło mi się pytanie, czy spodoba mnie się to, co zobaczę, ale z odpowiedzą na to pytanie nie było problemu, więc zabrałam się za wykonanie według schematu.

Podczas pracy były takie momenty, że zastanawiałam się czy na pewno dobrze odczytuję schemat i to, co przybywa na drutach na pewno przybywa właściwie.
Tak sobie robiłam i robiłam nie wiedząc, co z tego wyjdzie, a wyszło to, co widać na fotkach.

serwetka wykonana na drutach

Na zbliżeniu fragmentu serwetki widać gałązkę konwalii.

serwetka wykonana na drutach

Jeszcze z oddali z bukiecikiem suszącej się lawendy.

serwetka wykonana na drutach

Muszę przyznać, że nawet mnie się to bardzo podoba i gdy tylko ręce wydobrzeją wykonam jeszcze jedną, ale powtórzę motyw 5 razy serwetka wówczas będzie nieco większa i będę miała taki komplet.

wtorek, 03 czerwca 2014

Robiąc fotki kapturkom (o nich TUTAJ), które były przeznaczone na krzesła, pomyślałam, że moje poduchy powinny zmienić wygląd.
Te kapturki tak bardzo mi się spodobały, że postanowiłam... - moje poduchy otrzymają takie właśnie kapturki.

Trochę to trwało, bo ręce bolą, ale zrobiłam jeden kapturek.
Do jego wykonania wykorzystałam wzorek stosowany w szalach estońskich, który jest  dostępny w sieci, na różnych stronach, wystarczy wpisać odpowiednie określenie do wyszukiwarki.

Kapturek jest specyficzną powłoczką na poduszkę, która nie zakrywa jej w całości.
Nie ma też żadnego sposobu zapięcia... ani na guziczki, ani na suwak, ani na nic innego..., dzięki czemu można kapturek szybko zmienić na inny.

Druga rzecz, to nie jest kapturek, ale... mój osobisty pomysł, nie spotkałam się z tym nigdzie.
Z kłębka (Perle 5) zostało trochę nici, więc zaczęłam robić z myślą, że wyrobię nici do końca i tak całkiem przy okazji wyszedł nowy wyrób, jakim jest OPASKA na poduszkę.

SAMO WYSZŁO... :) :) :)

Nie jest to wszyta ani też naszyta na powłoczkę koronka, ale ażurowa opaska nakładana na poduszkę.
Opaskę można przesuwać uzyskując różne szerokości odsłoniętych pasów poduszki - opaska nie musi być na środku poduchy.

Kapturek i opaska tworzą komplet wykonany tym samym wzorem ażurowym.

ażurowy kapturek i opaska na poduszkę

Ten komplet sprawia, że można w jednym momencie przestawić układ poduszek i od razu zmienia się wystrój.

Może być tak...

ażurowy kapturek i opaska na poduszkę

albo tak...

ażurowy kapturek i opaska na poduszkę

albo tak...

ażurowy kapturek i opaska na poduszkę

Mam jeszcze kilka takich poduszek, więc powstaną kolejne komplety kapturkowo - opaskowe.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Zostałam poproszona o wykonanie takich kapturków, które można nałożyć na oparcia krzeseł.

Najpierw otrzymałam przykład i informacje odnośnie oczekiwań, później padły moje propozycje wzorku ażurowego.
Taka krótka wymiana zdań i w końcu wzorek został wybrany.

Wykonałam kapturki wzorkiem, który zmodyfikowałam, a którego podstawą był ażurek nr 22. Kropki, o którym pisałam TUTAJ.

Skończonym kapturkom zrobiłam sesję foto na poduszkach.

Najpierw na ciemnym tle - nawet ładnie prezentuje się ten wzorek.

ażurowe kapturki

Później nałożyłam kapturki na poduchy z jasnym atłaskiem - też fajnie wyglądają.

ażurowe kapturki

Do kapturków dorobiłam serwetkę, która może być naszyta na małą poduszeczkę i wówczas wzorek uwypukli się dając efekt wianka serduszek.

serwetka wykonana na drutach

ażurowe kapturki i serwetka

Gdy to wszystko było gotowe, wysłałam paczuszkę do Koleżanki, która zrobiła kapturkom sesję zgodnie z ich przeznaczeniem.
Zdjęcia z tej sesji przysłała mi mailem, abym mogła umieścić je w tej notce.

Oto prawdziwe przeznaczenie ażurowych kapturków.
Na zdjęciach wpisałam adres strony Koleżanki, dla której kapturki wykonałam.

ażurowe kapturki

ażurowe kapturki

ażurowe kapturki

ażurowe kapturki

Jeszcze małe zbliżenie.

ażurowe kapturki

Dekoracje i inne wyroby, Koleżanka przedstawia stronie ArtDecoration.
Ta dziewczyna ma kopalnię pomysłów, którymi zawsze zaskakuje... bardzo pozytywnie. :)
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będę mogła podziwiać Jej kolejny, zrealizowany fantastyczny pomysł, tym razem z udziałem moich kapturków.

środa, 02 kwietnia 2014

Część serwetek zrobiłam dużo wcześniej i po prostu czekały na ukrochmalenie, dwie malutkie powstały teraz.

cieniowane serwetki małe i malutkie

Cztery serwetki wykonałam jakiś czas temu, ale dobrze, że nie skusiłam się na jeszcze dwie.
Dlaczego?

Otóż, po zrobieniu czterech wiatraczkowych serwetek, odłożyłam je z powodu innej pracy do wykonania na określony termin.
Później, gdy wróciłam do tych wiatraczków, wpadłam na pomysł, by najpierw zrobić większą serwetkę , a potem zdecydować, czy powstaną jeszcze dwie małe serwetki do kompletu, czy komplet zakończyć na czterech małych i jednej dużej.

Oto te cztery serwetki.

serwetki cieniowane

Gdy robiłam dużą serwetkę, cały czas, szczególnie pod koniec dziania, zastanawiałam się, czy rozwijać motyw dalej, czy kończyć, by nie zabrakło nici.
Nie chcąc dokupować nici, postanowiłam zakończyć dużą serwetkę (o niej TUTAJ), a z tego, co mi zostało, zrobiłam dwie maluśkie serwetki.
Te maleństwa wykonywałam równolegle po dwa okrążenia, tak, by zakończyć je w takim samym momencie.

cieniowane serweteczki

Komplet serwetek, mimo różnego zakończenia brzegowego, łączy środkowy motyw wiatraczka.

środa, 26 marca 2014

Powoli dobrnęłam do końca i serwetka już jest w użyciu, a wygląda tak, jak na poniższym zdjęciu.

Najpierw musiałam spruć kilka okrążeń, ponieważ popełniłam błąd, ale na dobre to wyszło.
Trochę musiałam nagimnastykować się przy przejściu z wiatraczka we wzorek i żeby odpowiednio podzielić oczka, więc znów potrzebowałam spruć kilka okrążeń.
Po podzieleniu oczek w każdym ramieniu wiatraczka, dalszy wzorek tworzyłam na bieżąco, przyglądając się temu, co wychodziło po każdym okrążeniu.

serwetka cieniowana

sobota, 01 marca 2014

Jeszcze kilka serwetek (m. in. z tych cieniowanych nici) czeka na krochmalenie i napinanie, to moje ręce już chwyciły druty i znów robią coś cieniowanego.
Czy będzie to pojedyncza serwetka, czy komplet, to się jeszcze okaże.

Do tego momentu robiłam na podobieństwo serwetki, o której pisałam TUTAJ, ale między nimi jest minimalna różnica.

cieniowana serwetka

Dalej zaczynam coś tworzyć - już trochę widać.

cieniowana serwetka

Teraz muszę odłożyć na chwilę tę robótkę, bo mam inne zadanie do wykonania.

niedziela, 09 lutego 2014

Kolejna serwetka robiona z pamięci - na przywołanie wiosny.

Nici, jak w przypadku dwóch poprzednich - Maxi w kolorze ecru.

okrągła serwetka robiona na drutach

Zaczynałam serwetkę nie myśląc o efekcie końcowym.
Po wykonaniu środka, zaczęłam tworzyć początek listków, ale ostatnio robiłam za dużo listków, więc wpadłam na pomysł, by te listki przerobić na kwiaty.
Tak powstały tulipany. 
Potem robiłam i robiłam te kropki i myślałam, czy zrobić serwetkę dużą i powtórzyć motyw tulipanów, czy zakończyć ją na etapie kopek.
Doszłam do wniosku, że zrobię taki wianuszek z listków, a właściwie z listkowych czubków.
Taka oto jest historia tej serwetki. 

czwartek, 30 stycznia 2014

Tę serwetkę, jak poprzednią, zrobiłam w sytuacji, gdy musiałam czymś zająć ręce.
Nie miałam planów na serwetkę, więc na zasadzie skojarzeń, z wykonanymi dotychczas
serwetkami, tworzyłam to, co mi na myśl przychodziło.
Wzór powstawał na bieżąco, a gdy coś mi nie pasowało, prułam jedno lub dwa okrążenia.
Gdy kończyłam formować szerokie łuki, zastanawiałam się, czy skończyć serwetkę na tym etapie, czy nad łukiem zrobić coś jeszcze.
Stanęło na tym, że serwetka została zakończona w takiej postaci, jak na fotce.

serwetka robiona na drutach

Jeśli jest ona podobna do jakieś istniejącej w sieci serwetki, to jest to tylko podobieństwo.
Moja powstała bez opisu - coraz częściej robię jakieś serwetki własnego pomysłu, nawet bez uprzedniego szkicowania.
Zastanawiam się czy po prostu dorosłam do robienia serwetek według własnego pomysłu, czy staję się bardziej leniwa i nie chce mi się ciągle zaglądać do schematu lub opisu.
Jednak, gdy coś mi się bardzo spodoba, to staram się odtworzyć schemat, chyba, że w trakcie pracy wpadnę na pomysł innego zakończenia serwetki.

wtorek, 21 stycznia 2014

Serwetkę zaczęłam robić w chwili braku weny na jakiś konkretny wyrób.
Ostatnio bywa tak, że po prostu biorę druty, nici i zaczynam coś robić... bez schematu, bez pomysłu.
Po każdym okrążeniu zastanawiam się, jak przerabiać oczka, by uzyskać efekt tego, co podsuwa mi wyobraźnia.
Tak powstają moje własne projekty.
Być może serwetka jest podobna do jakiejś innej serwetki, ale na tę ilość serwetek, jaką  z opisów, ze schematów i własnego pomysłu zrobiłam przez kilka lat, jakieś motywy mogą być do siebie podobne.

Serwetka ma średnicę 27 cm, a wykonana jest z nici Maxi w kolorze ecru.

serwetka robiona na drutach

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11