Archiwum
Zakładki:
A. Moje inne blogi
A. Zbiory moich prac z oczka blox
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Forum
K. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę


Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami

8.Dziane dla dzieci

sobota, 18 stycznia 2014

Tak mam, że gdy nie mam nic planowanego do zrobienia, to robię coś, co wyczerpie drobne kłębuszki z moich zasobów.
Tak zdarzyło się w ostatnim czasie.
Robiąc porządki w zasobach komputerowych napotkałam zapisaną informację o czapeczkach dla dzieci.
Z włóczkowych zasobów wybrałam odpowiednie kłębuszki, chwyciłam za druty i się działo..., oj działo...

Tak powstały dwie czapeczki dla panienek.

czapka dziecięca

czapka dziecięca

Zainspirowałam się tym, co zobaczyłam w blogu Antoniny, która podaje także opis wykonania.
Ja jednak nieco zmieniłam sposób mojego wykonania, co nie wpłynęło na podobieństwo kształtu w stosunku do pierwowzoru.
Zmiana jest tak mała, że nie będę jej przytaczać, wystarczy opis Antoniny.

Po skończeniu dwóch "zwierzaczków", zrobiłam jeszcze  czapkę dla chłopca.

czapka chłopięca

czwartek, 13 września 2012

Zrobiona kilkanaście dni temu...

Do wykonania kamizelki dla malucha, wykorzystałam trochę ponad pół motka bordowej włóczki i resztówki z kolorków innych.

kamizelka - tył

Jest już u właściciela, któremu najbardziej spodobały się guziczki :)

kamizelka - przód

Wykonałam ją w jednym kawałku splotem dwulewym (znaczy francuskim) robiąc same oczka prawe. Zszywanie jest tylko na ramionach.
Brzegi pach oraz dekoltu z zapięciem wykończyłam oczkami rakowymi.

Facecik super prezentował się w tej kamizelce, która będzie jakiś czas "rosła" razem z nim dzięki francuskiemu splotowi rozciągającemu się po długości :))

czwartek, 07 czerwca 2012

Na początku maja zabrałam się za zrobienie prezentu dla Motylka, a właściwie dla Jej Kruszynki.

Wykonałam kilka próbek i rozpoczęłam wykonanie letniej, minimalnie ażurowej narzutki dla Kruszynki.
TUTAJ jeszcze nie mogłam napisać, co robię, ale robiłam, robiłam, tak bez opisu tworząc to, co przychodziło mi na myśl po wykonaniu każdego kolejnego rządka.

Zwykle w nowych projektach wykorzystuje się wzorki/sploty już wykonywane albo nowe na podstawie jakiegoś opisu lub takie, które powstają przez przypadek w wyniku jakiegoś niewłaściwego przeplatania.
Ja postanowiłam wykorzystać motyw listka, różnej wielkości i w różnym układzie.

Wyszło coś takiego.
Na zdjęciu listki wyglądają, jak wklęsłe, a one są wypukłe, co widać na ostatnich fotkach.

skończone dzianie narzutki

Patrząc na powyższy widok stwierdziłam, że czegoś tu brakuje, że narzutka jest ładna, podoba mi się, ale jest jakaś mdła.
Pomyślałam, że trzeba ją ożywić.
Jak pomyślałam, tak zrobiłam.
Wykonałam szydełkiem kwiatki z włóczki o tej samej nazwie lecz w kolorze różowym.

narzutka ozdobiona


Przez środek każdego kwiatka przeciągnęłam tasiemkę (też różową) z nawleczonym koralikiem.
Tasiemka posłużyła mi do przywiązania kwiatka w odpowiednim miejscu narzutki.
Zatem, gdy Motylek dojdzie do wniosku, że kwiatki się opatrzyły, bzie mogła wykorzystać je do innego celu, a narzutkę złożoną po przekątnej nosić zimą jako chustę :)))

kwiatek

Kwiatki przywiązałam w miejscu "wyrastania" większych par liści (między nimi pojawił się jeszcze mały listeczek)...

złożona narzutka

i w środku narzutki, skąd "wyrastają cztery liście.

złożona narzutka

W narzutce jest 24 listki, a 24 to w numerologii  daje cyfrę 6 (2+4=6).
Co oznacza cyfra 6?

Cyfra 6, to symbol dobrobytu, bogactwa i obfitości. To cyfra przynosząca szczęście, a przyporządkowane jej cechy to: równowaga, zdrowie i miłość.

Zrobiłam to nie przypadkowo, bo po opisywanych przez Motylka perypetiach mocno trzymałam kciuki, by Kruszynka była zdrowa jeszcze w swoim zamkniętym świecie, a za chwilę po przyjściu do nas, by to zdrowie trwało, by żyła w miłości i dobrobycie.

Tego wszystkiego, co niesie ze sobą cyfra 6, tego wszystkiego życzę na przyszłość Kruszynce, którą niebawem powitamy w naszym świecie.

Do mojej niespodzianki dołączyła się koleżanka ze swoimi podarkami.
Koleżanka trafiła na blog Motylka, poprzez moje zakładki, długo opierała się z rozpoczęciem blogowania, ale w końcu zaczęła (TUTAJ jest Jej blog) i teraz sama pochwali się tym, co dorzuciła do wysyłanej przeze mnie paczuchy.

*****

Tę notkę miałam napisaną w czasie, gdy wysyłałam paczkę, ale czekałam na potwierdzenie dotarcia przesyłki i reakcję Motylka.
Dziś mogę notkę opublikować i odesłać do dalszej lektury... u Motylka - TUTAJ
Ja puściłam łezkę radości czytając notkę Motylka...
Zrobiło mi się bardzo przyjemnie ciepło na sercu i... chyba na tym właśnie polega radość robienia podarunków - niespodzianek.

czwartek, 03 maja 2012

To, że nie pokazuję nowych robótek, nie znaczy, że się obijam.
Robię takie rzeczy, których nie mogę na tę chwilę pokazać w całym kawałku, ale mogę pokazać fragmencik :)))

coś w toku

Wiem, że mam kilka robótek do wykończenia albo skończone serwetki, ale nie wykrochmalone.
Jakoś w tym roku brakuje mi mobilizacji nie tyle do wykonywania czegoś, ale do samych wykończeń.
Muszę coś z tym zrobić :)
A może ktoś ma sprawdzony sposób na taki stan rzeczy?

Piszę więcej w moim pierwszym blogu - o moich kwiatkach - TUTAJ i mojej ostatniej wyszywance - TUTAJ.

niedziela, 04 września 2011

Pisałam TUTAJ o perypetiach pewnego kompleciku.
Jeden komplecik jest już w użyciu, ku zadowoleniu wszystkich stron.
Drugi komplecik zszyłam przed położeniem się do łóżka z powodu przeziębienia, o czym wspomniałam TUTAJ i z tego też powodu wpis opóźnił się.
 
Komplecik zszyty, berecik wyposażony w pomponik zrobiony opisanym TUTAJ sposobem i guziczki...

No, właśnie...!
Szukałam guziczków w paski albo choćby z jednym z paskiem, ale były tylko jednokolorowe albo z obwódkami - znaczy w kółka.
Zrezygnowana wstąpiłam do maleńkiej pasmanterii, do której zaglądam wtedy, gdy wszystkie inne już odhaczam, bo nie znalazłam w nich tego, czego szukam.
Tym razem ona mnie uratowała - tu znalazłam błękitne, prawie białe guziczki z nacięciem zabarwionym na ciemno, co daje wrażenia paseczka.

z trudem znalezione guziczki

Pierwszy komplecik poleciał pocztą, ale ten drugi dostarczę osobiście, jak tylko wydobrzeję z przeziębienia.

Komplecik - w całości :)

komplet w paski - spodenki, sweterek i berecik

Berecik prezentowany jest na misiu z braku odpowiedniego modela :)
Tutaj kolor na fotce jest najbliższy prawdy :)

berecik z pomponem

wtorek, 19 lipca 2011

Wiem, że w takich małych rzeczach jest mało szycia, ale ciągle coś mi przeszkadzało.
A to jakieś pilne sprawy do załatwienia, a to jakieś odwiedziny moje gdzieś tam albo kogoś u mnie, a to szydełko ciągle wpychało się na pierwsze miejsce i tak zleciało, a czas się skurczył.
Uroczystość obchodów PIERWSZEJ rocznicy życia MALUSZKA tuż, tuż, a jeszcze zapakować i wysłać być może trzeba będzie, bo jazda pod znakiem zapytania stoi :))

Jestem pewna, że nikt z bliskich Maluszka (roczniaka) nie zagląda do moich blogów, więc mogę pokazać pierwszy komplet wybrany ze wszystkich kawałków, o których pisałam wcześniej.
Do tego (mniejszego) kompletu wybrałam:

- spodenki

spodenki dla maluszka

- kamizelkę

kamizelka dla maluszka

- muszkę

muszka dla maluszka

To było  z osobna, a teraz w komplecie

komplet z kamizelką dla maluszka

Mam tylko nadzieję, że nie będzie za mały, bo Maluszek rośnie, jak ma drożdżach :)))
O ile kamizelka może być chwilowo dłuższa, o tyle spodenki mogą być lada moment  bermudkami :)))

Z pozostałych kawałków będzie drugi komplet - większy :))

piątek, 01 lipca 2011

Żeby nie było, że zapomniałam o komplecikach - nieee... :)))
Robiłam, robiłam i... zrobiłam.

Trochę to trwało, bo przerywników wszelakich mnóstwo miałam, a jeszcze wpadały nowe i tak to z krótszymi bądź dłuższymi przerwami, wszystkie elementy dwóch komplecików w marynarskim stylu są już skończone.

Teraz pozostało to, co tygryski lubią... :))))))))
Zszywanie, to nie jest to, co ja najbardziej lubię, dlatego kawałki muszę poczekać na dzień, w którym najdzie mnie nieodparta ochota na szycie albo czas mnie pogoni :))))

Dziś taka krótka informacja i... fragment berecika i elementów kamizelki.

berecik i kamizelka - fragmenty

czwartek, 09 czerwca 2011

Nie da się dogonić czasu, który ucieka, ucieka...
Minęło dwa tygodnie, gdy tu pisałam, a mnie się wydaje, jakby minęły dwa dni.

Trochę działo się w robótkach, ale nie tyle, ile bym chciała :(

Sporo wcześniej (by zdążyć)  zaczęłam robić komplet dla maluszka, który niedługo skończy roczek - no, leci ten czas...
Teraz jednak przyspieszyłam tempo, bo zaczęłam obawiać się, czy zdążę na czas.
Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że wszystkie elementy już skończone.
Pozostało je tylko zszyć, zrobić do kompletu berecik i mogło by być gotowe.

Właśnie - mogło by być!

Okazało się, że zrobiłam sweterek na rozmiar większy, a spodenki na rozmiar mniejszy.

elementy kompleciku w paski

W pierwszym momencie chciałam zacząć pruć, ale pewna myśl mnie powstrzymała.
Postanowiłam zrobić drugie spodenki do rozmiaru sweterka i cały komplet będzie czekał na czas odpowiedni, gdy maluszek podrośnie.

Robię dwie nogawki jednocześnie i trochę już na drutach jest - wskazuje strzałka :)

elementy kompleciku w paski i dodatek

Natomiast do mniejszych spodenek chcę dorobić kamizelkę - myślę, że zdążę :)

niedziela, 14 listopada 2010

Jedna osoba, spośród moich miłych gości, napisała w komentarzu, że zostanie prababcią i prosiła o opisanie wykonania bucików.

Prababci składam gratulacje z okazji doczekania prawnuka i życzę, by cieszyła się Nim w dobrym zdrowiu przez wiele lat.

A teraz o bucikach.

Nie robiłam opisu wykonania i nie robiłam fotek z poszczególnych etapów wykonania bucika.
Zrobiłam tylko dwa zdjęcia i wykorzystam je do napisania kilku ogólnych wskazówek.

Wskazówki do fotki 1

Na druty nabieramy tyle oczek, aby uzyskać szerokość paska A (wysokość cholewki) równą 9 cm.
Przerabiamy tyle rządków ściegiem francuskim inaczej zwanym dwulewym (w każdym rządku robimy oczka prawe), by otrzymać długość paska A równą 14 cm.
Po uzyskaniu tej długości, zakończamy oczka na 1/3 długości rządka.
Teraz przyłączamy kontrastowy kolor i przerabiamy dalej dżersejem przemiennie tak, aby kolor dodany miał prawe oczka po prawej stronie bucika, zaś kolor podstawowy miał po tej stronie oczka lewe - jak na fotce część B.
Ilość prążków jest zależna od grubości włóczki, ale po lekkim wyprostowaniu, odcinek z prążkami powinien mieć długość ok. 12 cm.
Ostatni prążek powinien być wykonany kolorem dodanym.
W części wskazanej przez strzałki B wykonywałam na oczku brzegowym jedno oczko, przed właściwym przerobieniem rządka, co dało mi pętelki do wciągnięcia sznureczka lub tasiemki.

Fotka 1
bucik w trakcie wykonywania

Wskazówki do fotki 2

Teraz przechodzimy do zszywania.
Zszywamy szwem dziewiarskim (rysunek jest TUTAJ), łącząc oczka z drutu z początkiem paska cholewki - A.
Można oczka zakończyć i zszyć szwem płaskim.
Po zszyciu boku, przystępujemy do zszycia podeszwy.
Część B nabieramy na igłę, ściągamy i przeszywamy w kilku punktach dla wzmocnienia.
Dalej szyjemy podeszwę ściegiem płaskim i na odcinku C postępujemy jak w palcach - odcinek B.
Zakończamy wszystkie nitki.
W pętelki brzegu D wciągamy tasiemkę lub sznureczek, ściągamy i zawiązujemy.
Górę cholewki E - wywijamy i bucik gotowy.

Fotka 2
bucik w trakcie zszywania

Myślę, że Prababcia poradzi sobie z tym opisem i zrobi śliczne buciki :)

Ponieważ nie zrobiłam fotki gotowym bucikom, o których wyżej, powtarzam fotkę gotowych niebiesko - czerwonych, o których pisałam TUTAJ.

W tych poniżej, prążki niebieskie wykonywane były tak, jak cholewka - ściegiem francuskim.

biciki dla Maluszka

wtorek, 26 października 2010

Pokazałam dwa elementy czegoś i zadałam pytania - w poprzedniej notce.
Dziś odpowiadam.

Jak zwał, tak zwał - buciki, butki, pantofelki, paputki, papcioszki, kapcie, kapciuszki - z pokazanych elementów powstało coś na małe nóżki.

Rym nie był zamierzony :)))


A wyglądają tak:

butki - paputki

Zastosowałam wiązanie przeplatane, jak w bucikach.
Jako sznurowadło zastosowałam sznureczek wykonany według zamieszczonego TUTAJ opisu.

I jeszcze inne ujęcie:

butki - paputki

Paputki nie są takie maluśkie, bo w stanie swobodnym podeszwa ma długość 12 cm, a rozciąga się do 14 cm.

Spośród odpowiedzi zgodnych z tym, co wyżej grubymi literami zapisałam, wybiorę jedną, której właścicielka otrzyma niespodziankę :)))

Dziękuję udział w zabawie - zgadywance:))

*****

Gdzie jest druga odpowiedź - jak głosi tytuł notki?

Ona jest TUTAJ - w pierwszym blogu także zadałam pewne pytanie i dziś także tam odpowiadam.

 
1 , 2 , 3 , 4