Zakładki:
A. Mój równoległy blog - robótki, smaczki i ...
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Forum
K. Moja skrzynka


CZĘSTO CZYTANE,
ale nie zawsze komentowane


10 lat Bloxa - życzenia

Czapka łatwa

Plaster miodu

Pompony, pomponiki

Prawie kropki

Raglan bez problemu

Sposoby zszywania

Sweterek w kawałku

Buciki zapinane

Napinanie serwetki

Problem z długą żyłką

Buciki w prążki

Stabilizacja dzianiny

ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




ZABAWY BLOGOWE - SAL









INNE







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i lubię wiązać węzełki makramy
poniedziałek, 06 stycznia 2014
Cieniowany, niebieski komplet

Przed Świętami zrobiłam komplet, który stał się prezentem, ale nie ode mnie.
Najpierw zrobiłam czapę-worek z podwójnej nitki moherku cieniowanego.

Bardzo fajnie układały się cienie w ściągaczu, ale później, gdy przeszłam na ażur i zwiększoną liczbę oczek, cienie już nie układały się tak ładnie.


czapka

Tutaj widać, że z drugiej strony czapki, cienie w ściągaczu ułożyły się w jaśniejsze tonacje.
W komplecie do czapki powstał otulacz typu abrazo.

czapka i otulacz

Otulacz jest tak długi, że do fotki przewiesiłam go złożonego w pół - jego długość w rozłożeniu wynosi około 2,60m.

otulacz

Zastosowałam ażur podobny do listków, ale jak widać, splot ażurowy w cieniowanej włóczce ginie.
Taka resztka włóczki została mi z 300g - każdy motek 100g = 550m.

otulacz

Obawiałam się, czy komplet spodoba się obdarowanej przez to zniknięcie ażuru, ale okazało się, że moje obawy były zbyteczne. Komplet zaszokował nie tylko obdarowaną. :)))

piątek, 22 listopada 2013
Czapka plus...

Zrobiłam (na prośbę) czapkę workowatą.
Zastosowałam (na prośbę) ażur, ale niezbyt "dziurawy". Jest to jeden z wzorków liściowych.

Niestety nie miałam modela, a miś przewracał się pod ciężarem czapki, więc fotka jest "na płasko". :)
Dobrego światła też nie miałam, więc fotka trochę taka sobie - mało ostra.

czapka

Do kompletu zrobiłam (bez prośby) abrazo.
Do wykonania ozdobnego dołu wykorzystałam ten sam motyw liściowy, ale w większym rozmiarze.
W części, która najczęściej jest wykonywana gładkim splotem dżersej, wykonałam przemiennie drobne "kwiatki".

abrazo

W komplecie prezentują się tak:

komplet - abrazo i czapka

Na komplet wyszło 30 dag włóczki Shetland Bene Nati - 60% wełny, 40% akrylu.
Wykonałam na drutach nr 3,5 (zalecane 4) - luźno robię.

niedziela, 10 lutego 2013
Skarpety na wiosnę

Co prawda z tej samej wełenki, z której wykonałam poprzednie skarpetki, ale tym razem wiosennie.
Dlaczego wiosennie?
To proste... ażurek, ażurek...

Skarpetki z ażurkiem kojarzą się z wiosną, bo nie są już tak ciepłe, jak te z pełnym splotem.

Na ten czas skarpetek robić nie będę, ale nie mówię NIE, bo może coś mnie natchnąć i...

Moje ażurowe skarpetki.

Na luzie

skarpetki

Na wypoczywających nogach

skarpetki

I spojrzenie z góry

skarpetki

sobota, 08 grudnia 2012
Chusta stalowa

Miała być a tym kolorze i jest.
Włóczka bez włókien naturalnych nie da się namoczyć, napiąć i wysuszyć, by w ten sposób nadać kształt i wygląd. 
Włókna sztuczne i syntetyczne trzeba stabilizować żelazkiem, ale tu trzeba działać ostrożnie, by nie przedobrzyć.
Tak właśnie stabilizowałam wykonaną chustę, ale zrobiłam to delikatnie, by wyrób zachował elastyczność i puszystość.

chusta stalowa

W tej chuście nie zrobiłam czubka, jak zwykle robi się to w chustach, ale wykonałam trochę inaczej, jak widać na fotce :))

niedziela, 25 listopada 2012
Chwilowy przestój robótkowy?

To nie jest przestój robótkowy, tylko walka szydełka z drutami.
Szydełkiem robię drobiazgi takie, jak TUTAJ, a na drutach mam coś, co jeszcze nie może ujrzeć światła sieci :)
Zrobiłam na drutach kilka drobiazgów, ale czekają na usztywnienie.

Zrobiłam też coś większego, ale czeka na wypranie i ustabilizowanie.
Czy widać, co z tego wyłoni się po wypraniu i uformowaniu? :)))

ażurowy wyrób

niedziela, 26 sierpnia 2012
A kwadraty czekały, czekały...

Kwadraty czekały na swój czas i swoje wejście i... doczekały się.
Potrzebowałam na szybko coś w prezencie, kwadraty były na to gotowe :)))
TYCH czterech kwadratów wykonałam dwie poduchy.
Jak we wcześniejszych poduchach (TUTAJ), w tych także zastosowałam sznurowanie tasiemką.

Z jednej strony wyglądają tak:

poduchy

A z drugiej strony wyglądają tak:

poduchy

Kwadraty są różnej wielkości.
Czerwone są mniejsze, więc sznurowanie wypada po czerwonej stronie poduch.
Natomiast boki poduch są jakby przedłużeniem tej drugiej strony (to jest taki brudny róż).
To sprawiło, że poduchy z tej różowawej strony są wypukłe, zaś po stronie czerwonej są bardziej płaskie.

Poduchy bardzo spodobały się i szybko znalazły swoje miejsce:)))

poniedziałek, 23 lipca 2012
Błękitna chusta

Z przerwami i zamiennie z innymi robótkami powoli powstawała błękitna chusta.
Wykonałam ją z włóczki otrzymanej od Kundzi.
Ponieważ włóczka cienka to i druty cienkie, a skoro jedno i drugie cienkie, to robótka musiała potrwać dłużej.

błękitna chusta

Początek był prosty i robiło się szybko - splot dżersej co kilka rządków przepleciony rządkiem z dziurkami.
Ozdobny ażurek był dość monotonny, nitka cienka, więc praca trochę dłużyła się.
Gdyby nie ta monotonność, pewnie chusta byłaby większa, ale wraz z wyrobieniem drugiego (50 g) motka włóczki, postanowiłam robótkę zakończyć.

Splot ażurowy (ozdobny) rozszyfrowałam z fotografii - kto odwiedza mnie od dłuższego czasu wie, że rozszyfrowanie splotu ze zdjęcia nie stanowi dla mnie problemu, chyba, że zdjęcie jest bardzo niewyraźne :)))

ozdobny splot chusty

Chusta jest bardzo cieniutka, delikatna i taka milusia.
Ostatnio były zimne i wilgotne dni, więc chusta leżała i czekała na lepsze czasy.
Teraz zrobiło się ciepło, więc ją wypiorę i ustabilizuję.
I odłożę na półkę - przeznaczenie znajdzie się w odpowiednim momencie.

czwartek, 07 czerwca 2012
Dla Kruszynki

Na początku maja zabrałam się za zrobienie prezentu dla Motylka, a właściwie dla Jej Kruszynki.

Wykonałam kilka próbek i rozpoczęłam wykonanie letniej, minimalnie ażurowej narzutki dla Kruszynki.
TUTAJ jeszcze nie mogłam napisać, co robię, ale robiłam, robiłam, tak bez opisu tworząc to, co przychodziło mi na myśl po wykonaniu każdego kolejnego rządka.

Zwykle w nowych projektach wykorzystuje się wzorki/sploty już wykonywane albo nowe na podstawie jakiegoś opisu lub takie, które powstają przez przypadek w wyniku jakiegoś niewłaściwego przeplatania.
Ja postanowiłam wykorzystać motyw listka, różnej wielkości i w różnym układzie.

Wyszło coś takiego.
Na zdjęciu listki wyglądają, jak wklęsłe, a one są wypukłe, co widać na ostatnich fotkach.

skończone dzianie narzutki

Patrząc na powyższy widok stwierdziłam, że czegoś tu brakuje, że narzutka jest ładna, podoba mi się, ale jest jakaś mdła.
Pomyślałam, że trzeba ją ożywić.
Jak pomyślałam, tak zrobiłam.
Wykonałam szydełkiem kwiatki z włóczki o tej samej nazwie lecz w kolorze różowym.

narzutka ozdobiona


Przez środek każdego kwiatka przeciągnęłam tasiemkę (też różową) z nawleczonym koralikiem.
Tasiemka posłużyła mi do przywiązania kwiatka w odpowiednim miejscu narzutki.
Zatem, gdy Motylek dojdzie do wniosku, że kwiatki się opatrzyły, bzie mogła wykorzystać je do innego celu, a narzutkę złożoną po przekątnej nosić zimą jako chustę :)))

kwiatek

Kwiatki przywiązałam w miejscu "wyrastania" większych par liści (między nimi pojawił się jeszcze mały listeczek)...

złożona narzutka

i w środku narzutki, skąd "wyrastają cztery liście.

złożona narzutka

W narzutce jest 24 listki, a 24 to w numerologii  daje cyfrę 6 (2+4=6).
Co oznacza cyfra 6?

Cyfra 6, to symbol dobrobytu, bogactwa i obfitości. To cyfra przynosząca szczęście, a przyporządkowane jej cechy to: równowaga, zdrowie i miłość.

Zrobiłam to nie przypadkowo, bo po opisywanych przez Motylka perypetiach mocno trzymałam kciuki, by Kruszynka była zdrowa jeszcze w swoim zamkniętym świecie, a za chwilę po przyjściu do nas, by to zdrowie trwało, by żyła w miłości i dobrobycie.

Tego wszystkiego, co niesie ze sobą cyfra 6, tego wszystkiego życzę na przyszłość Kruszynce, którą niebawem powitamy w naszym świecie.

Do mojej niespodzianki dołączyła się koleżanka ze swoimi podarkami.
Koleżanka trafiła na blog Motylka, poprzez moje zakładki, długo opierała się z rozpoczęciem blogowania, ale w końcu zaczęła (TUTAJ jest Jej blog) i teraz sama pochwali się tym, co dorzuciła do wysyłanej przeze mnie paczuchy.

*****

Tę notkę miałam napisaną w czasie, gdy wysyłałam paczkę, ale czekałam na potwierdzenie dotarcia przesyłki i reakcję Motylka.
Dziś mogę notkę opublikować i odesłać do dalszej lektury... u Motylka - TUTAJ
Ja puściłam łezkę radości czytając notkę Motylka...
Zrobiło mi się bardzo przyjemnie ciepło na sercu i... chyba na tym właśnie polega radość robienia podarunków - niespodzianek.

czwartek, 03 maja 2012
Nie obijam się

To, że nie pokazuję nowych robótek, nie znaczy, że się obijam.
Robię takie rzeczy, których nie mogę na tę chwilę pokazać w całym kawałku, ale mogę pokazać fragmencik :)))

coś w toku

Wiem, że mam kilka robótek do wykończenia albo skończone serwetki, ale nie wykrochmalone.
Jakoś w tym roku brakuje mi mobilizacji nie tyle do wykonywania czegoś, ale do samych wykończeń.
Muszę coś z tym zrobić :)
A może ktoś ma sprawdzony sposób na taki stan rzeczy?

Piszę więcej w moim pierwszym blogu - o moich kwiatkach - TUTAJ i mojej ostatniej wyszywance - TUTAJ.

czwartek, 26 stycznia 2012
Trzy kwadraty

Gdy nie wyszywam (jak TUTAJ), gdy nie mam żadnej konkretnej robótki, to biorę druty, by zająć ręce i tak bawiąc się w formowanie oczka po oczku tworzę kwadraty.

Wzorki na tych kwadratach powstają z tego, co akurat przychodzi mi do głowy i podczas wykonywania danego okrążenia, w myślach układam sposób przeplatania oczek w następnym okrążeniu i tak do końca tworzenia wzorku.

Ostatnio powstał w kolorystyce wykonanego wcześniej (pisałam TUTAJ) kwadrat z listkami.

kwadrat z listkami

Powstały jeszcze dwa czerwone kwadraty.

czerwony kwadrat

czerwony kwadrat

Wszystkie kwadraty są w stanie "po zdjęciu z drutów", bez napinania.
Niebawem będą wykorzystane razem z innymi kwadratami, leżącymi w szufladzie i czekającymi na swój czas.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13