Archiwum
Zakładki:
A. Moje inne blogi
A. Zbiory moich prac z oczka blox
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Forum
K. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę


Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami
wtorek, 31 października 2006

W okresie perypetii, o których piszę tutaj - w splocik.blox, robiłam tylko na drutach.
W notatce pt. "Clapotismania" wspomniałam, że robię sweter dla pewnego przystojnego, młodego mężczyzny.
Niestety, nie zdążyłam zrobić fotki.
Kończyłam robić sweter bardzo późnym wieczorem, a rano pojawili się goście i tak byłam zakręcona, że zrobienie zdjęcia wyleciało mi z głowy.
W każdym razie sweter bardzo spodobał się młodzieńcowi.
Do zrobienia swetra zastosowałam splot prążkowy jak w wykonanym wcześniej bolerku, z tą różnicą, że prążki rozmieściłam rzadziej i zwiększyłam ilość rządków między skrzyżowaniem oczek w prążku.

Jak napisałam w notatce pt. "Clapotismania", po zrobieniu swetra, zabrałam się za szalik.
Technika tworzenia szalika oparta jest na schemacie i opisie ze strony Eli  (tu był link do Jej blogu, ale już nieaktualny).

Mój pomysł polega na zastosowaniu splotu ażurowego, zamiast spuszczanych oczek.
Obie strony sprawiają bardzo ciekawe wrażenie.
Długość szalika osiągnęła 190 cm.
Jego szerokość w stanie rozprostowanym wynosi 32 cm, a w stanie swobodnym - 21 cm.
Wykorzystałam włóczkę "Werona" - wyszło niecałe 200 g.

Tak wygląda prawa strona.



A tak wygląda lewa strona.



Szalik w mojej wersji



próbkę clapotisa przedstawiłam moim bliskim, a właściwie damskiej części tego grona.
Nie trudno domyślić się, że mam teraz pełne ręce roboty.

czwartek, 19 października 2006

Wszystkie robótkowiczki tak zachwalają szaliczek CLAPOTIS, że i ja zapragnęłam zmierzyć się z tą techniką.

Postanowiłam jednak, że wykonam próbkę o połowę węższą niż podają schematy i opisy.

Wyszło mi coś takiego:



Wbrew pozorom technika wykonania takiego szaliczka nie jest trudna, za to bardzo ciekawa.
Robiąc tę próbkę wpadłam na (tak myślę) fajny pomysł.
Zrealizuję go niebawem, jak tylko skończę duży sweter dla młodego, przystojnego faceta, czyli w przyszłym tygodniu.

Tymczasem wszystkich, których ogarnęła clapotismania odsyłam do strony pokazującej czapkę wykonaną tą samą techniką.

http://www.almostrandom.com/needlesnhooks/pattern/clapotis-cap/

Jest też opis, ale niestety nie po polsku - może ktoś pokusi się o przetłumaczenie.

wtorek, 17 października 2006

Dwa lata temu zrobiłam mężowi taki sweter:



Robiłam go z cienkiej wełny (100%) na drutach nr 2.
Wyszło wspaniale i nawet mąż go polubił, mimo iż nie cierpi "gryzącej" wełny.

Sweter przeżył bez szwanku dwa prania.
Natomiast po trzecim praniu pojawił się minimalny filc.

Byłam na siebie wściekła, ponieważ nie zachowałam wszystkich środków ostrożności dotyczących prania wyrobów z wełny.
Nie mogłam sobie wybaczyć takiego błędu.

Sweter przeleżał w szafie ostatni rok bezużytecznie.
Teraz, przy okazji przekładania ciuchów, wpadł mi w ręce i przez myśl przeleciało mi pytanie... co można zrobić, aby pozbyć się tego filcu, który jest niewielki, ale jest!?

No i co ja mam z tym zrobić!!!??? buuu

niedziela, 08 października 2006

zużyłam na bolerko.

Kilka razy "podchodziłam" do ażurku z listkami.
Wykonałam chyba 5 albo 6 próbek, zanim wybrałam te listki, które widać w gotowym wyrobie.
Jestem zadowolona z ostatecznego wyglądu bolerka.



Przody wykonywałam tak samo jak robię rękawy, czyli obydwa jednocześnie.



Dzięki temu zaokrąglenia dołu, skos dekoltu i motyw plisy z liśćmi wyszły bardzo dokładnie i symetrycznie. 

Podkrój szyi tyłu wykonałam nietypowo.
Nabrałam oczka z podkroju na druty (jak do golfa lub półgolfa) i zakończyłam tak, jak zakończa się oczka w rządku.
Następnie na tym zakończeniu wykonałam szydełkiem oczka rakowe, z pominięciem rządka półsłupków. Wyszło całkiem dobrze.

Teraz mam problem: czy kwiatka na zapinkę wykonać na drutach czy szydełkiem.
Zrobię jedno i drugie - dopiero wtedy podejmę decyzję.
Chwilowo zastosowałam zapinkę metalową w postaci listka.

Teraz robię sweter męski z tej samej włóczki i z zastosowaniem tych samych prążków. Jedyna różnica, to taka, że prążki rozmieszczone są rzadziej i rzadziej są przeploty oczek w samych prążkach.


Dziś jest poniedziałek 09.10.06. - dopisek do tego, co powyżej.

Zrobiłam dwa kwiatki, tak jak pisałam.



Kwiatek robiony na drutach jest większy i wysoki (patrząc z boku).
Wielkość tego kwiatka zależy od ilości oczek przyjętych do tworzenia wysokości płatka.
Przeróbka kwiatka, to sprucie i zrobienie od początku - to minus.

Natomiast kwiatek wykonany szydełkiem jest bardziej płaski i taki delikatny.
Zawsze można go powiększyć, robiąc kolejne - większe płatki - to plus.

Dokonałam wyboru.
Do zrobienia zapięcia w bolerku zastosuję kwiatek szydełkowy.