Archiwum
Zakładki:
A. Moje inne blogi
A. Zbiory moich prac z oczka blox
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Forum
K. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE

















INNE




Liczniki na stonę


Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami
środa, 10 sierpnia 2011

Ale się działo!
Działo się - szal Abrazo nr 2 trochę zmieniony, bo przecież ja muszę swoje trzy grosze...

Szal skończony, napięty (na suszarce) na moim (jeszcze bez płytek) nowym balkonie, gdy zadzwonił dzwonek domofonowy.

abrazo 2

abrazo 2

Koleżanka wstąpiła...
Po drodze jej było, więc sprawdziła (komórki zapomniała), czy jestem w domu :)
Byłam i coś tam robiłam, pewnie wyszywałam, jak to za dnia robię.
Nie zdążyłam zasłonić wiszącego Abrazo - trudno.

Koleżanka bystrym okiem zauważyła coś ciekawego i spytała, co to jest, a ja zaskoczona pytaniem (jakoś nie potrafię kłamać rrrr) odpowiedziałam, że to coś dla Niej..., ale musi poczekać do jutra, by wyschło.
Chciałam ładnie zapakować...

Dlaczego nie byłam zdziwiona, gdy na koniec wizyty, koleżanka stwierdziła: "nie musisz pakować, wezmę jak jest i dosuszę w domu, bo jutro wyjeżdżam i wezmę ze sobą..."
Nie bardzo chciałam się zgodzić, ale argument o wyjeździe przekonał mnie.
Pstryknęłam tylko szybką fotkę...

abrazo 2

Jeszcze tego samego dnia wieczorem zabrałam się za trzeci szal, tym razem w mojej wersji.
Skończyłam dwa dni później i razem z pierwszym poddałam obróbce prania i stabilizowania żelazkiem, bo z anilaną inaczej się nie da.
Oto efekt obu wersji - oryginalnej (popielaty, zrobiony wcześniej - TUTAJ) i osobistej kombinacji (czerwony).

abrazo - sztuk dwie

Wersję czerwoną zaczynałam bardzo luźnym nabieraniem oczek.
Przypadkiem trafiłam w necie na instrukcję takiego sposobu nabierania.
Może ktoś skorzysta - instrukcja jest TUTAJ.

Mini uwaga - jeśli opanuje się sposób wykonania wersji oryginalnej, to kombinacje nie są już ani straszne, ani trudne :)))

wtorek, 02 sierpnia 2011

Jakie jest Wasze zdanie?

Zapraszam -
TUTAJ