Archiwum
Zakładki:
A. Moje inne blogi
A. Zbiory moich prac z oczka blox
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Forum
K. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


MOJE ZABAWY

Hafty i przysłowia
- zapraszam


Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


WYBRANE POSTY

10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE





















INNE




Liczniki na stonę


Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami
niedziela, 26 listopada 2017
środa, 22 listopada 2017

Narobiło mi się trochę tych kółeczek.

Najpierw powstał sopelek, tak dla wprawy
Na wierzchołku sopelka jest duży perłowy koralik, zaś na dole sopelek zakończyłam zmniejszającymi się koralikami. Również perłowymi. Pewnie takich sopelków powstanie jeszcze kilka, żeby ten nie był osamotniony na choince.

frywolitkowy sopelek

Następnie miał być owad, ale ostatecznie powstała mała zakładeczka z ogonkiem sopelkopodobnym, również zakończona małymi, perłowymi koralikami.

frywolitkowa zakładka

W książce chowa się na jasnym tle.

frywolitkowa zakładka

Na innym tle w książce

frywolitkowa zakładka

Wcześniej robiłam oczka odwrócone (trochę fantazyjnie) przy wykonywaniu zakładek:
TUTAJ
TUTAJ
TUTAJ

Przyszła kolej na różyczkę.
Pierwszą, z cieniowanej, biało-żółtej nitki, zrobiłam bez instrukcji.
Wykonałam bardzo dużo kółeczek, aż w końcu zorientowałam się, że może być ich za dużo.
Różyczka wyszła bardzo pełna i wysoka.

frywolitkowa różyczka

frywolitkowa różyczka

Drugą zrobiłam z dwóch kolorów, by jeden gdzieś tam pojawiał się między płatkami, ale tę różyczkę wykonałam według wskazówek podanych przez Bean.

frywolitkowa różyczka

frywolitkowa różyczka

Obie razem - widać różnicę.

frywolitkowa różyczka

No i oczywiście nie mogło zabraknąć aniołka, wszak zbliżają się Święta.

frywolitkowy aniołek

Nadal powstają śnieżynki, ale nie będzie ich wiele, bo mam inne prace w planie.

Zadanie nr 3 odrobione w zabawie

kocham frywolitkę

środa, 15 listopada 2017

Myślałam, że chwilowo nie będzie zakładek, a frywolitki będą kręcić się wokół ozdób choinkowych.
Tak się jednak nie stało, bo robiąc coś jako ozdobę, popełniłam błąd, a nie chcąc tego wyrzucać, postanowiłam wykorzystać inaczej.

Tym sposobem powstała biała zakładka z muszką. :)))
Powinnam raczej napisać, że to pan zakładek pod muchą. :)))

Ta sama zakładka bardzo różnie prezentuje się na różnych tłach.
Widać, gdzie jest muszka?

Tło czarne

frywolitkowa zakładka

Tło beżowe

frywolitkowa zakładka

Tło kolorowe

f

Niebawem zaproszę do nowej zabawy - TUTAJ :)))
Zarezerwujcie sobie trochę czasu w grudniu. :)))

niedziela, 29 października 2017

Tym razem Renia podała temat kolejnego etapu frywolitkowania, a brzmi on: "Pikotki".

Renia podała kilka propozycji śnieżynek, ale ja miałam już wydrukowane, wybrane wcześniej z sieci, a wskazane przez wyszukiwarkę, inne schematy, które posłużyły mi do wykonania poniższych śnieżynek.

frywolitkowe śnieżynki

Pierwszą śnieżynkę wykonałam według schematu i wygląda ona tak:

frywolitkowa śnieżynka

I stała się inspiracją do wykonania drugiej śnieżynki, w której tylko "ramionka" są takie same mimo, że różnią się ilością pikotek wierzchołkowego kółeczka i ilością słupków w kółeczkach przyłączonych do łuków u podstawy.
Cały środek jest inny i jedno z kółeczek jest "w powietrzu".

frywolitkowa śnieżynka

Trzecia śnieżynka powstała na podstawie schematu śnieżynki sześcioramiennej.
Ja wykonałam w środkowej części osiem kółeczek - sprawiła to grubość, a właściwie cienkość nici, bo po szóstym kółeczku zamknięcie okrążenia spowodowałoby powstanie stożka.
Zatem zdecydowałam, że pociągnę kręcenie dalej w kierunku ośmiu ramion i tak powstała śnieżynka podobna, a jednak inna.
Ta śnieżynka ma najwięcej pikotek.
Muszę jeszcze wypracować w sobie cierpliwość w w równiutkim napinaniu i formowaniu pikotek.

frywolitkowa śnieżynka

Tym razem frywolitki podrzucam do Reni wpisu Kocham frywolitkę - pikotki.

Kocham frywolitkę

sobota, 30 września 2017

Od zawsze kochałam druty, ale ręce trochę chcą od nich odpocząć, więc musiałam je schować do szuflady.
Frywolitkę znam od dawna, ale zawsze czółenka ustępowały miejsca innym robótkom, a przede wszystkim wspomnianym drutom.
Jednak parę lat temu Koleżanka poprosiła mnie o naukę frywolitkowania i od tego czasu frywolenie coraz częściej gości w moich rękach.

Czas letni upłynął mi na hafcie krzyżykowym (o nim piszę TUTAJ), ale teraz jesień już, szybko robi się ciemno, co nie sprzyja mojemu wyszywaniu, a długie wieczory zwykle poświęcałam robótkom na drutach.
Teraz wieczorami w moje ręce wskakują czółenka.

Zrobiłam pierwszą z zaplanowanych gwiazdek/śnieżynek (taką już robiłam w którymś roku), ale wzór mi się podoba, więc mam chęć wykonać takich kilka na upominki.

Właśnie kończyłam robić śnieżynkę, gdy u jednej z blogowych koleżanek przeczytałam o nowej edycji zabawy frywolitkowej u Justyny i Reni.
W pierwszej edycji nie brałam udziału, ale czasem zaglądałam - byłam taką cichą obserwatorką poczynań uczestniczek zabawy.
Przeczytałam trochę późno o nowej edycji frywolitkowania, ale nie za późno, by zmieścić się w miesiącu wrześniu, bo tym razem spróbuję pobawić się frywolitką w grupie.
W grupie raźniej i zawsze to większa mobilizacja.
Zobaczymy jak długo wytrwam w tej zabawie. :)))

Do pierwszego tematu - Kółka i łuczki, wykonałam zakładeczkę asymetryczną własnego pomysłu.

Oto ona:

frywolitkowa zakładka

A to wspomniana wcześniej śnieżynka.

frywolitkowa śnieżynka

Banerek zabawy

kocham frywolitkę

środa, 13 września 2017

Uzbieraliśmy 30 pereł...
piszę TUTAJ

niedziela, 10 września 2017

Ostatnio częściej zajmowałam się kreskowaniem i krzyżykowaniem - TUTAJ, więc robótki związane z tym blogiem zostały odłożone.
Jednakże wieczory coraz bardziej wydłużają się, to pewnie frywolitki wrócą do łask, a kto wie, może druty też pojawią się w moich rękach.

Tymczasem jeszcze trwa chwila przerwy.

Dziękuję, że mimo to zaglądacie tu do mnie. :)

Pozdrawiam Was ciepło.

sobota, 08 lipca 2017

Większość przerywników ogrodnika wykonuję w postaci haftów, o których piszę TUTAJ, ale zdarzyły się dwa powroty do przerywników w postaci frywolitek.

Podczas takich przerw powstawały dwie zakładki.
Wiążąc węzełki, jednocześnie myślałam nad rozwiązywaniem krzyżówek, czyli takie dwa w jednym.

A teraz moje dwie niebiesko-czerwone na krzyżówkach.

frywolitkowa zakładka

frywolitkowa zakładka

W ten sposób połączyłam nie dwie, ale kilka przyjemności - frywolitkowanie, krzyżówkowanie, odpoczynek na łonie natury ogrodowej, korzystanie ze słoneczka (z umiarem), no i przy okazji pobytu na działce, wykonałam trochę prac ogrodowych.

Teraz pewnie znów nastąpi pauza we frywolitkowaniu, może nieco krótsza...

wtorek, 09 maja 2017

Chwilowo mam przestój w robótkach frywolitkowych i dzianych.

Zatem, dopóki nie powstanie nic nowego w temacie dzianiny czy frywolitki, to zapraszam do odwiedzania mojego drugiego blogu, w którym powstają m.in. hafty, hafciki...

Splecione nitki i słowa

piątek, 21 kwietnia 2017

W tym roku nie robiłam nowych ozdób świątecznych, jedynie kartki świąteczne, ale gdy tylko to co było do zrobienia zostało zrobione, nawinęłam na czółenka niebieską nitkę i zaczęłam wiązać węzełki... z myślą o nowej zakładce, ale...

Po pierwszym kółeczku wpadłam na pomysł, aby spróbować zrobić kokoszkę, taką trochę podobną do mojej szydełkowej, no i tak sobie wiązałam..., wiązałam... i wyszła taka kureczka błękitna z żółto-białym ogonem.

W tym roku powstała błękitna kokoszka, a w przyszłym być może powstaną inne kolorowe kokoszki frywolitkowe.

Oto błękitna :)

frywolitkowa kokoszka

A poniżej, w towarzystwie moich dwóch pierwszych kokoszek wykonanych szydełkiem kilka lat temu.
O szydełkowych kokoszkach pisałam w moim blogu TUTAJ.

kokoszka frywolitkowa i kokoszki szydełkowe

Widać, że frywolitkowa kurka jest mniejsza i delikatniejsza od kokoszek szydełkowych.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 56