Archiwum
Zakładki:
A. Mój równoległy blog - robótki, smaczki i ...
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Forum
K. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY









ZABAWY BLOGOWE - SAL









INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami
czwartek, 12 maja 2016

Kiedyś, ktoś mnie zapytał, czy da się zrobić chustę splotem, którego opis wykonania podawałam TUTAJ.

To pytanie mnie zaintrygowało, a że tęskniłam za drutami, małymi kroczkami spróbowałam zmierzyć się z tym tematem.
Kiedyś zajęłoby mi to o wiele mniej czasu niż obecnie, ale powolutku, bez pośpiechu i z częstymi przerwami, wykonałam kawałek próbki.

próbka chusty w kropki

Okazało się, że to nie do końca było to, o co mi chodziło i tu nastąpiła długa przerwa od drutów.
Po przeanalizowaniu próbki i wprowadzeniu kilku poprawek, zaczęłam robić właściwą chustę z włóczki Kaszmir HiMALAYA.
Owszem, trzeba wykonać trochę kombinacji, ale zrobienie chusty tym wzorkiem nie jest niemożliwe.
Ponieważ robię z duuużymi przerwami, jestem ciekawa, kiedy osiągnę odpowiedni wymiar, by móc powiedzieć, że udało mi się wykonać kawał roboty.
Cóż, ręce już nie te, a chciałoby się jeszcze coś zrobić. Ciągnie do drutów, oj ciągnie...
Teraz, po kilku dniach roboty jest tyle, co kot napłakał i to tyle znów przez jakiś czas poczeka, aż poczuję, że ręce nie odmówią posłuszeństwa po jednym rządku, a rządki zaczną się wydłużać.

początek chusty w kropki

Kiedyś przez parę dni zrobiłam cały duży sweter, a teraz tyle, co widać na fotce...
Niewątpliwie zbliża się koniec mojego robótkowania, jeśli chodzi o druty.
Smutno mi z tego powodu...

wtorek, 03 maja 2016

Ostatnio mój czas zajmuje haft krzyżykowy, o którym piszę TUTAJ, a robótki czółenkowe zeszły nieco na drugi plan, nie mówiąc już o drutach, o których musiałam na jakiś czas "zapomnieć".

Jednak czółenka zajmują tak mało miejsca, że wyruszają ze mną na działkę i w chwilach odpoczynku wskakują w moje ręce i próbują wyczarować coś niewielkiego.
Do takich niewielkich rzeczy niewątpliwie należą zakładeczki, których nigdy za wiele, a i drobnym upominkiem stać się mogą.

W takich właśnie chwilach odpoczynku od prac ogrodowych powstała mała, słoneczna zakładeczka, która być może za jakiś czas znajdzie swojego właściciela czytelnika.

frywolitkowa zakładka

Przy okazji wyszło na jaw, że prawie wszystkie zakładki "poszły" do ludzi, zatem powstaną nowe, które poczekają na swój czas.

poniedziałek, 04 kwietnia 2016

Robię coraz mniej, a może mi się wydaje, bo przecież ciągle coś dłubię, tylko nie zawsze tym czym chciałabym, a chciałabym drutami pomachać - nie da się...
Jak wezmę druty, to po kilku machnięciach odkładam, czółenka też nie chcą śmigać, więc powstają miniaturki.
Trudno się mówi i... próbuje się dalej :)))

Przed Świętami zrobiłam kilka jajek i powstało jeszcze takie mini mini coś... mini koszyczek.
Jakaś dziwna niechęć na Święta oraz brak współpracy rąk sprawiły, że ozdób niewiele powstało, ale powstało, tyle że nie było czasu na wpis.
Jednak co się odwlecze... to się kiedyś pojawi :)))

Białe jajeczka

frywolitkowe jajko

Niby takie samo, a jednak inne...

frywolitkowe jajko

Jajko cieniowane w odcieniach fioletu.

frywolitkowe jajko

Jajko niebiesko żółte

frywolitkowe jajko

Mini koszyczek na mini jajeczka.

frywolitkowy mini koszyczek

frywolitkowy mini koszyczek

czwartek, 24 marca 2016

Wszystkim odwiedzającym mnie w tym blogu,
tradycyjnie życzę
pogodnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych

życzenia świąteczne

sobota, 12 marca 2016

Powstały dwa frywolitkowe płaskie jajeczka do wykorzystania w formie zawieszek albo do ozdoby kartek świątecznych.

Teraz miejsce drutów zajęły czółenka, ale tęsknota za drutami jest nadal i czasami biorę je do ręki...  coś powstaje, ale powstaje tak powoli, że potrwa to długo zanim coś się z tej robótki wyłoni.

Jajeczka wykonywałam oglądając jakieś filmy, bo tak zawsze robiłam z dzianiem.
Mimo, że ręce czasami dokuczają, to jednak nie mogę usiedzieć tak, by one nic nie robiły, bo jak nie mam zajętych rąk, to podjadam orzeszki (niesolone) albo inne wafelki bez dodatków, a to chyba bardziej niezdrowe niż robótkowanie.

Wracając do jajeczek, nie wiem, czy powstaną jeszcze jakieś, ale wieczorami muszę coś robić, więc albo przygotuję coś z matematycznych haftów albo pokręcę trochę czółenkami - zobaczymy...

Oto jajeczka, które jeśli zastosuję jako zawieszki, a najprawdopodobniej tak będzie, to dodam jakieś koraliki, by przyozdobić ich środki.

Jajko żółte

jajko frywolitkowe

Jajko niebieskie

jajko frywolitkowe

niedziela, 06 marca 2016

Na drutach próbuję robić, ale nie idzie mi tak, jak dawniej - ręce nie dają rady, czółenka też nie bardzo chcą śmigać, ale czółenkami mogę powoli coś robić, a z drutami jest tak, że po przerobieniu 100 oczek muszę je odłożyć, więc wolę nie zaczynać żadnych dużych robótek, a na małe może się zdecyduję.

Natknęłam się ostatnio na kilka zapomnianych serwetek, które powstały chyba 2 lata temu, ale leżą w szufladzie i czekają..., bo nie ma ani natchnienia, ani potrzeby, by je ukrochmalić.
Teraz, gdy się na nie natknęłam, to pewnie zmobilizuję się do ich usztywnienie i nawinięcie na specjalny wałek do przechowywania serwetek, by były gotowe do użytku, a w szufladzie zwolni się miejsce.

Tak właśnie przechowuję moje serwetki mniejsze i większe, z tym, że większe jednak trzeba odpowiednio złożyć.
Takich wałków mam więcej, bo na nich przechowuję nie tylko dziane serwetki, ale także szydełkowe  i część wyszywanych.

mój sposób na serwetki

O odnalezionych serwetkach napiszę niebawem, ale o każdej z osobna, bo jest ich kilka.

niedziela, 21 lutego 2016

Ośmioletnia, chora dziewczynka ma marzenie, by otrzymać jak największą ilość kartek.
Jest jeszcze tydzień do urodzin Julki (27.02).
Jeżeli ktoś zdecyduje się dołączyć i wysłać kartkę w najbliższych dniach, to na pewno dojdzie ona na czas.

Więcej informacji na stronie - KLIK na fotkę

marzenie Julki

środa, 17 lutego 2016

Rok temu założyłam dwa blogi w innym miejscu po to, by mieć taką aktywną listę blogów aktualizującą się w zależności od pojawiania się nowych wpisów w odwiedzanych blogach.
W ten sposób miałam i mam na bieżąco informację o nowych wpisach w blogach i nie muszę "wchodzić" do wszystkich, a tylko do tych, w których pojawiło się coś nowego.
Tego brakuje mi w bloxie, ale tu czuję się dobrze i nie zamierzam przenosić blogów ani kończyć pisanie tu, by pisać tam.

Po roku doszłam do wniosku, że skoro mam tamte blogi, a nie zamierzam tam pisać, to zrobię z nich inny użytek.
Będzie tam zbiór dotychczas wykonanych przeze mnie wyrobów, bo w blogu nie są one tak widoczne wśród notek o różnej tematyce oraz notek o robótkach w toku.
Po zakończeniu prac nad zebraniem moich ukończonych robótek, pomyślę, w jaki sposób będę dalej wykorzystywać tamte blogi.

Zapraszam zatem do odwiedzania galerii moich robótek...

Jedna jest tutaj - klik na fotkę

ocz(2)

A druga jest tutaj - klik na fotkę

spl(2)

czwartek, 04 lutego 2016

O Tłustym Czwartku i słodkościach,
piszę TUTAJ

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Mało osób ostatnio u mnie komentuje, ale nadal sporo zagląda i sporo osób też zadaje różne pytania w mailach, m.in. co robią źle, że mimo robienia zgodnie z opisem, splot nie wychodzi.

Zbyt często spotykam się z tym problemem, dlatego postanowiłam zająć się nim i wykorzystać mój eksperyment z przed kilku lat.
Może choć kilku osobom pomogę rozwiązać tę zagadkę.


Uprzedzam
- będzie trochę dużo tekstu, ale proszę o uważne czytanie, by nie pogubić się w zawiłościach oczek lewych i prawych. :))
Postaram się wyjaśnić jak najprościej i jak najdokładniej.

Jakiś czas temu, na gazetowym forum robótkowym toczyła się dyskusja na temat sposobu przerabiania oczek - kto robi je właściwie, a kto na odwrót.
Często czytam w mailach do mnie, często też czytałam w blogach i na forach robótkwych, takie słowa:
"Dlaczego wzorek wychodzi inny niż na fotce, mimo, że robię dokładnie według opisu?"

I tu ciśnie się na usta powiedzenie:
"Diabeł tkwi w szczegółach."

Moje twierdzenie brzmi:
Wszystko zależy od sposobu przerabiania oczek, dlatego wzorek wykonany zgodnie z opisem wychodzi dokładnie tak, jak na fotce przy opisie albo z gruntu całkiem inaczej.

Zanim przejdę do udowodnienia mojego twierdzenia, zrobię małe porównanie wykonywania oczka.
Już raz o tym pisałam, na początku blogowania TUTAJ, ale dzisiaj powtórzę te rysunki, bo są potrzebne do udowodnienia twierdzenia.

Przerabianie oczek prawych - zwróćcie uwagę na ułożenie oczka prawego na lewym drucie

          od tyłu                                                     od przodu   

oczko prawe robione od tyłu  oczko prawe robione od przodu

Przerabianie oczek lewych - zwróćcie uwagę, na sposób "zagarniania" nitki
 
          od tyłu                                                   od przodu

oczko lewe robione od tyłu  oczko lewe robione od przodu

Spróbujcie wykonać czynności dokładnie według rysunków i wskazań strzałek, a zauważycie te "drobne", a jakże ważne różnice.

Analiza
Jeśli tworząc dzianinę podstawową, prawolewą, przerabiamy w rzędach odpowiednio prawe i lewe oczka tym samym sposobem, tzn. konsekwentnie od tyłu albo konsekwentnie od przodu, to wygląd dzianiny jest dokładnie taki sam - widać na obu próbkach - strzałki 1 i 2.

próbki dzianiny

Jeśli jeden rządek przerobimy oczkami prawymi od tyłu, a drugi rządek oczkami lewymi od przodu albo odwrotnie, rząd oczkami prawymi od przodu, a drugi rząd oczkami lewymi od tyłu, to uzyskamy efekt oczek przekręconych w co drugim rządku - widać na obu próbkach - strzałki 3 i 4.

Dokładniej na zbliżeniu.
próbki dzianiny

Stąd wzięła się nazwa oczko przekręcone, co znaczy wykonane w odwrotny sposób do przerabianych oczek przez daną osobę. Takie przekręcone oczko czasami jest potrzebne do wykonania w jakimś wzorze i wtedy w opisie możemy spotkać takie właśnie określenie.

Wniosek.
Widać z powyższego, że jest różnica w sposobie wykonywania oczek, ale nie ma różnicy w wyglądzie dzianiny prawolewej, jeśli konsekwentnie wykonujemy oczka prawe i lewe danym sposobem - albo od tyłu albo od przodu.
Wygląd dzianiny zmienia się, gdy zastosujemy mieszany sposób przerabiania oczek.

Dowód na moje twierdzenie.
I tu dochodzę do sedna, czyli udowodnienia twierdzenia, że według tego samego opisu, wykonana dzianina różni się diametralnie.

Najpierw opis wykonania wzoru.

Liczba oczek parzysta.
Rz. 1 - o. brzeg., *2 o. razem na prawo, 1 narzut *, [powtarzać między * * do końca rządka], o. brzeg.;
Rz. 2 i następne - tak, jak Rz. 1.

Narzut - wykonany od przodu drutu do tyłu.
narzut

Obie próbki wykonałam według powyższego opisu.
Próbka nr 1 wykonana jest oczkami przerabianymi od tyłu, zaś próbka nr 2 wykonana jest oczkami przerabianymi od przodu.

Widać wyraźną różnicę w stanie luźnym nie tylko w wyglądzie splotu, ale też w szerokości dzianiny  - strzałki 5 i 6.

próbki dzianiny

Po rozciągnięciu widać różnicę w splocie, która jest ogromna i to jest mój dowód, że wykonanie dzianiny według jednego opisu, ale różnym sposobem przerabiania oczek daje zupełnie inny efekt.

próbki dzianiny

I na zakończenie informacja.
Próbka wykonana oczkami przerabianymi od tyłu jest tym splotem, który kiedyś (TUTAJ) wyszedł mi przypadkowo, a o który prosiło mnie wiele osób w mailach, a także w komentarzach.
Zatem teraz już wiadomo, jak powstał tamten wzorek.

próbka dzianiny

Pamiętajcie
- jeśli coś wychodzi inaczej, niż pokazuje fotka przy opisie, to znaczy, że należy zmienić sposób przerabiania oczek.
Większość opisów wykonanych jest dla sposobu przerabiania oczek od przodu.

próbki dzianiny

Mam nadzieję, że rozwiałam wszelkie wątpliwości na temat różnego sposobu przerabiania oczek, którego efektem końcowym jest różny wygląd wzoru wykonanego według tego samego opisu.

Uwaga!
Gdy skorzystasz z tej instrukcji, to przy okazji możesz podzielić się linkiem do tej notki, jako do źródła pomocy w wykonywaniu dzianiny.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 53