MOJE BLOGI

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




MOJE ZABAWY

Urodzinowy poczęstunek
- zapraszam


Hafty i przysłowia
- zapraszam


TO BYŁO

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Moje dziesięciolecie
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


INNE ZABAWY BLOGOWE


do 15 każdego m-ca


do 24 każdego m-ca


do 15 każdego m-ca


do końca każdego m-ca

TO BYŁO













WYBRANE POSTY

10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


POMAGAJMY







INNE




Liczniki na stonę


Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami
Blog > Komentarze do wpisu

Można się sparzyć

Robiąc coś (tworząc) na gorąco (bez opisu) jestem świadoma, że mogę się sparzyć, ale to, co zrobiłam wczoraj, to przeszło samą mnie.

Wczoraj skończyłam trzeciego nietoperza, o którym ostatnio pisałam TUTAJ.
Rozłożyłam go na łóżku i zaczęłam mu się przyglądać.
Nietoperz wyszedł duży, ogromny - zużyłam dokładnie całe 200 g włóczki "Peonia".
To, co zobaczyłam nie spodobało mi się!!!

Stwierdziłam, że popełniłam w obliczeniach dwa zasadnicze błędy, które sprawiły, że na jednym łuku wzór ściągał dzianinę, zaś bliżej zewnętrznej krawędzi dzianina zbytnio falowała się.

Popatrzyłam, popatrzyłam i przestało mi się chcieć na to patrzeć, a tym bardziej oddać koleżance.
Chwyciłam za aparat, by uwiecznić to, co mi nie wyszło tak, jak sobie wymyśliłam, ale aparat też nie chciał na to patrzeć.
Zbuntował się i nie chciał się włączyć - znaczy akumulatory padły.
Wniosek nasunął mi się jeden: skoro tak, to nie pozostaje mi nic innego, jak spruć to, na co patrzeć nie mogłam ani ja, ani aparat.

Prułam z wściekłością - na siebie, że nie zrobiłam tego, tamtego, że nie sprawdziłam czegoś tam.

Fotkę zrobiłam po naładowaniu akumulatorów.

jeszcze przed chwilą był nietoperz

Po spruciu pokazałam mężowi dużą kulę włóczki, mówiąc: "właśnie skończyłam nietoperza... ... ... PRUĆ".

Mąż zrobił poważną, zdziwioną minę i już chciał mnie pocieszać, ale szybko uprzedziłam, że pocieszenie mi się nie należy.
Skwitował tylko: "szkoda, że nie wyszło..."

Jednak ja, uparty Koziorożec jestem i nie poddaję się tak szybko.
Usiadłam cichutko w fotelu i pokrzyżykowałam trochę (o tym napisałam TUTAJ) zastanawiając się, co z tym fantem zrobić.
Wymyśliłam - 3 dni odpoczynku i wracam do nietoperza z tej włóczki, ale niekoniecznie z zastosowaniem tych samych motywów.

wtorek, 23 lutego 2010, splocik

Polecane wpisy

  • Zmiana chusty na szal

    Doszłam do wniosku, że lepszy będzie szal niż chusta. Po ostatnich doświadczeniach z zębatym szalem, pomyślałam, dlaczego nie wykorzystać tego pomysłu w tym ażu

  • Rządek po rządku do przodu

    Krok po kroku, rządek po rządku, praca z chustą w ażurowe kropki postępuje powolutku. Od maja niewiele przybyło, ale mnie się nie spieszy, może do zimy uda mi s

  • Będzie (może) chusta w kropki

    Kiedyś, ktoś mnie zapytał, czy da się zrobić chustę splotem, którego opis wykonania podawałam TUTAJ . To pytanie mnie zaintrygowało, a że tęskniłam za drutami,

  • Kalinda.

    Kiedy zobaczyłam tę chustę u  Dagmary  od razu zapragnęłam taką mieć. Szybciutko dołączyłam do  grupy  i czekałam aż pojawi się wzór. Zamówi

  • Coś na zimowe , mroźne dni.

    Mamy Nowy Rok więc przy okazji życzę wszystkim, którzy tutaj zaglądają Szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia marzeń :) Ja ze swej strony postaram się ożywić bar

Komentarze
2010/02/23 17:58:44
Jaka szkoda!!!!!!!!
-
2010/02/23 19:50:05
Proponuję zrobić dłuższą przerwę!
Buziolkam!
-
2010/02/25 08:37:26
Makneta - nie mów tak :(
Odpocznę i podejmę temat.

Fusilla - może 4 dni??? :)))
Pewnie odpocznę do niedzieli.

Pozdrawiam ciepło.
-
2010/03/03 21:11:51
Podziwiam wszystkie Twoje piękne prace ! Pozdrawiam, Bajka
-
2010/03/05 13:34:12
Bajka - to miłe :) Witaj i zapraszam częściej :)
Pozdrawiam ciepło.