MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE

















INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami
Blog > Komentarze do wpisu

Piękne makramy i moja tajemnicza makatka

Dawno, dawno temu...

Tak zwykle zaczyna się bajka, ale to nie jest bajka, to jest wspomnienie.

Dawno, dawno temu zapragnęłam nauczyć się wiązania węzłów makramy.
Ponieważ wówczas bardzo modne były wyplatanki ze sznurka sizalowego (do snopowiązałek), zaopatrzyłam się w takowy w sklepie rolniczym i rozpoczęłam naukę.

Najpierw zrobiłam próby wiązania podstawowych węzłów, później wykonałam pierwszy wiszący ogródek (amplę) według podanego TUTAJ opisu.
Pierwsze ample były robione dokładnie według opisu, ale już następne były zmodyfikowane. Kilka lat później wykonałam wiszące ogródki z cienkiego sznurka bieliźniarskiego.

Po wiszących ogródkach przyszedł czas na sowę, który tylko wyglądała na skomplikowaną, bo wykonanie nie było takie trudne.
Fotka nie jest najlepsza, ponieważ zrobiłam ją z innego zdjęcia (ma trochę lat), które wygrzebałam z albumu.

makramowa sowa

Zgodnie z zasadą stopniowania trudności, przyszedł czas na wykonanie większej pracy.

Pewnego dnia wpadł mi w ręce kalendarz z wspaniałymi dziełami makramowymi tego ukraińskiego autora:

autor makram z kalendarza

Zrobiłam fotki stronom wybranym z kalendarza z widokami makramy autorstwa tego Pana:

makrama z kalendarza    makrama z kalendarza

Postanowiłam zrobić coś w tym stylu, ale mój zapał zatrzymał się na pewnym etapie i nie wróciłam już do tej pracy.
Przeleżała wiele lat, schowana w ciemnym kącie.
Jakiś czas temu, przy okazji segregowania różnych rzeczy, wyciągnęłam zapomnianą robótkę, zaniosłam na działkę i namoczyłam w celu rozprostowania sznurka.
Mokry sznurek sizalowy ma okropnie nieładny zapach.
Po wyschnięciu, makrama otrzymała nowe zakończenie (inne niż było planowane pierwotnie) i przyozdobiła ścianę ogrodowej altanki.

maja makramowa makatka

wtorek, 30 czerwca 2009, splocik
Tagi: ozdoba makrama

Polecane wpisy

  • Ample zapomniane i odnalezione

    Nie pamiętam, kiedy zrobiłam ample (zawieszki na doniczki z kwiatami) ze sznurka sizalowego. Widocznie doszłam do wniosku, że nie pasowały mi w danym czasie, wi

  • Makrama - wachlarz

    Notka napisana (wsplocik.blox) w dniu11 września 2007 r., przeniesiona (do oczka.blox) w dniu dzisiejszym. ***** Zupełnie nie planowałam,a zrobiłam wachlarz tec

  • Coś dla kwiatków domowych

    Notka napisana (wsplocik.blox) w dniu 07 listopada 2005 r., przeniesiona (do oczka.blox) w dniudzisiejszym. ***** Gdy w domu jest zbyt mało miejsca dla kwiatów

  • Ozdoba na okno.

    Ozdoba na okno, czyli serwetka w kole:) Robina na zamówienie na szydełku. Miała być w kolorze szarym i taki też kordonek zakupiłam. Potem musiałam dokupić drugi

  • Raz, dwa, trzy ...

    Ostatnio chciałam zrobić coś świeżego, co będzie miało związek z makramą, ale nie będzie ona przeważającą pracą w efekcie końcowym. I tak powstała bransoletka,

Komentarze
Gość: beatal11, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/01 10:42:29
To niesamowite. Czytając Twój wpis, miałam wrażenie, że czytam o sobie:-) Też tak zaczynałam, dawno temu. Najpierw sznurek do snopowiązałki, potem linka bieliżniana, z której robiłam kwietniki. Nawet nieźle się sprzedawały. Pamiętam, że za zarobione pieniądze, kupiłam sobie pierwsze prawdziwe dżinsy. I taką sowę też robiłam. Potem była biżuteria... Hmm... Muszę poodkurzać książki z wzorami. Dzięki za inspiracje i powodzenia.
Beata
-
2009/07/01 16:00:17
Do dziś mam rosyjskie wydawnictwa i książki, potem nawet wykywałam w antykwariatach. Sznurek ten jest tłusty czasem, prałam, tkałam z tego kilimy raniąc sobie dłonie wreszcie skończyło się wstrząsem alegricznym.
-
2009/07/03 21:43:12
Beatal11 - mam podobne uczucie czytając niektóre wpisy w różnych blogach. Ja nigdy nie robiłam na sprzedaż, nie licząc kilku rzeczy wykonanych na drutach "na zamówienie" dla znajomych. Miło mi, że obudziłam wspomnienia i chęć do wznowienia zabawy z makramą.

Vivi - to prawda, ten sznurek jest ostry i gdy mocniej zaciągałam węzły, to kaleczyłam palce, dlatego później stosowałam sznurek bieliźniany i kordonek.

Pozdrawiam ciepło.
-
Gość: , *.wroclaw.vectranet.pl
2009/11/14 02:05:01
Uczyłam się robić makramy w szkole podst. jakieś 20 lat temu. Robiłam tylko podstawowe wzory doniczkowe i nic więcej. Jakieś 2 lata temu, mój kwiatek potrzebował kwietnika i jakoś dałam radę przypominając sobie jak to się robi. Taka sówka to dla mnie czarna magia, nie mówiąc o innych wzorach. Pozdrawiam wszystkich, których bawi sznurkowa plątanina.
-
2009/11/14 02:29:24
Tym gościem z vectry jestem ja czyli 30 paro letnia babka, która z ogromną ochotą nauczy się sznurkowych wiązadeł
-
2009/11/14 11:17:06
Elkins3 - miło, że wstąpiłaś :)
Mówią, że zajęcia praktyczno-techniczne w podstawówce nie są potrzebne, a wiele osób właśnie na takich zajęciach nauczyło się czegoś, co przydało się w dorosłym życiu - jesteś tego przykładem :))
Będę pamiętać, że uczysz się nadal plątania sznurków :))
Pozdrawiam ciepło