MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Czapka łatwa


Plaster miodu


Pompony, pomponiki


Prawie kropki


Raglan bez problemu


Sposoby zszywania


Sweterek w kawałku


Buciki zapinane


Napinanie serwetki


Problem z długą żyłką


Buciki w prążki


Stabilizacja dzianiny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE

















INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię splatać oczka przy pomocy drutów i wiązać węzełki czółenkami
Blog > Komentarze do wpisu

Co to ja...

Kiedyś miałam dobrą pamięć, teraz też mam dobrą, ale krótką.

Mężowski sweter został zakończony, jak wiadomo - po terminie, ale jednak.
Parę dni odleżał (nabierał mocy) i zszyłam go (jak ja tego nie lubię!).

W wyniku nagromadzenia się innych, nie cierpiących zwłoki prac, został odłożony do szfy i "zapomniany" do chłodniejszych dni.  Tyle prac różnych mi się zbiegło w czasie,  że nie wiedziałam co pierwsze, a co w następnej kolejności mam robić.

Ostatnio parę razy sweter został wrzucony na grzbiet, bo było zimno. Tym samym przypomniał mi, że nie zaprezentowałam go na blogu. 
Za to wszystkim, którzy widzieli go na mężowskiej klacie, bardzo się spodobał.
Oto on:


Pewnie jakieś zamówienia spłyną (mąż coś napomknął)  i będę miała dylemat, bo nigdy nie robiłam w innym celu, jak na prezent. Największym problemem na pewno będzie określenie kwoty, bo nie mam zielonego pojęcia jak wycenić to, co lubię robić i zawsze robię dla przyjemności.

poniedziałek, 12 czerwca 2006, splocik

Polecane wpisy

Komentarze
2006/06/12 14:59:59
Witaj, Splociku!
Widzę, że masz podobny dylemat do mojego. Mnie też pytano, za ile zrobiłabym moją różę. Nie potrafiłabym jej wycenić, mimo tego, że jestem po studiach ekonomicznych i uczyli mnie wyceny produktu. Trudno jest jednak wycenić w złotówkach coś, co robi się dla przyjemności. A może Ty miałabyś dla mnie wskazówki, w jaki sposób mam wycenić moje "cuda na kiju"?
Pozdrawiam!
-
2006/06/12 18:39:54
coraz ciekawsze te wzorki zamieszczasz. szczególnie numery 18,19 i 20
-
2006/06/14 14:41:29
Dorota - sama czekam na jakieś podpowiedzi blogowiczek.

Hermiona - dzięki.
Sploty ażurowe i plastyczne są ciekawsze od podstawowych, ale te proste też są poszukiwane.

Pozdrowionka słoneczne.
-
2006/06/18 12:53:53
Splociku!
Wzory są fantastyczne!Ale jak dla mnie na razie zbyt trudne. Niedawno znalazłam opis wykonania swterka(opis dla laika, czyli dla mnie), bo do tej pory była to dla mnie czarna magia.Mimo to bardzo lubię tu zaglądać i wiem, co jaką satysfakcję przynosi rozgryzienie wzoru.
A co do wyceny swoich wyrobów, to może spójrz na ceny innych blogowiczek.Niektóre sprzedaja swoje cudeńka.albo wejdź na alegro(nie wiem czy dobrze napisałam). na pewno są to wyroby wartościowe. Ja wiem jedno.Trudno jest sprzedawać osobom, które się zna.
Z pozdrowieniami.Anka
-
2006/06/18 18:59:31
Aniu - ja tych wzorów nie usunę i jeśli dojdziesz do wniosku, że już do nich "dojrzałaś", to będzie mi miło jeśli je wykorzystasz.
Co do wyceny - masz rację - najtrudniej sprzedawać znajomym, toteż tego unikam.
Pozdrawiam ciepło.
-
2006/06/22 12:46:18
Hej, Splociku! Obie mamy dylemat jak wycenić nasze robótki. Byłam właśnie na "Allegro" i przeglądałam niektóre wyroby rękodzielnicze. Wiem, że ręczna robota powinna kosztować, ale to co zobaczyłam, troszkę mnie przeraziło. Topik lub bluzeczka robiona na szydełku między 120 a 240 zł?? Nie, dziękuję, nie skorzystam. To Ty za swoje sweterki musiałabyś brać przynajmniej 400 zł albo i więcej. Ręce opadają.
Pozdrawiam! :)
-
2006/06/22 15:00:31
Dorota - tak właśnie - ręce opadają. Ten kto chce kupić uważa, że to drogo. Ten kto robi uważa, że tanio.
Jak to pogodzić???
Chyba tylko robiąc każdy sobie.
Gorzej z tymi, co nie potrafią, a jeszcze gorzej z tymi, którym się nie chce.
Pozdrawiam ciepło.
-
2006/06/23 22:59:09
Kiedyś (życie mnie do tego zmusiło i tylko dlatego) robiłam bardzo dużo sweterków na zamówienie na maszynie dziewiarskiej. Doładnie nie pamietam, ale chyba ceny wahały się w granicach 35 zł. do 65 zł.
Moja ciocia za zrobienie sweterka damskiego na drutach życzyła sobie 55 zł. (od dalszej rodziny, ja mam u niej gratis).
Moja rada,jako ekonomistki z wykształcenia i zamiłowania, negocjuj cenę. Weź pod uwagę koszty bezpośrednie (m.in.oczy, ręce i ...) i pośrednie (m.in.ogrzewanie, oświetlenie, czynsz, zużycie fotela i narzuty i ....) do tego dodaj zysk i masz cenę. Następnie spytaj jegomościa, czy ją akceptuje (koniecznie spójrz jaką ma minę). Jeśli w jakiś sposób uda Ci się przekonać jegomościa, że cena jest atrakcyjna, bo promocyjna, to niech kupi włóczkę (wskaz jaką) na własny koszt (to ważne!) i do dzieła, albo i "niedzieła", gdyż po dłuższym namyśle stwierdzisz, że to Tobie kompletnie się nie opłaca. Poplątana ta ekonomia, co?
Pozdrawiam

-
2006/06/23 23:05:51
Swoją drogą to bardzo ładny ten pulower. Zgrabe sploty Splociku uplotłeś.
Może wreszcie się przełamię (bo mam niesamowity opór przed robótkami na drutach) i coś w tym stylu zrobię dla mojego mężusia.
Może do końca listopada zdążę i prezent będzie jak znalazł.
Pozdrawiam :)))
-
2006/06/23 23:07:48
Moteczku - dzięki za ekspresowy wykład z ekonomii. Dziękuje.
Także robiłam swetry na maszynie, ceny były takie jak piszesz. Ceny ręcznej roboty były wyższe i przyjmowane inaczej niż dziś.
Pozdrawiam ciepło
-
2006/06/24 00:19:32
Z ekonomią jestem "za pan brat". Co mi tam jakiś wykładzik na tematy ekonomiczne. Mój teść namawiał mnie, żebym została nauczycielem (widocznie jakieś talenty u mnie zauważył).
Ja jednak wolę swoją pracę, wystarczy, że wokół mnie jest tylu nauczycieli.
Kiedyś ceny były wyższe, bo dostęp do towarów był mniejszy. A teraz spójrz co się dzieje. Niedługo już nie będziesz wiedziała, czy Twój kontynent to Europa, czy może Azja!
Pozdrawiam serdecznie
-
2006/06/26 11:21:45
WŁAŚNIE PRZECZYTAŁAM KOMENTARZE ODNOŚNIE WYCENY. WIEM, ŻE NA ALLEGRO NIEKTÓRE RZECZY OSIĄGAJĄ KOSMICZNE CENY.ALE CZĘŚĆ Z NICH KUPOWANA JEST NA AUKCJACH. WTEDY NAPRAWDĘ MOGA BYĆ TO SUMY ZAWROTNE. MÓJ ZNAJOMY SPRZEDAJE RZECZY TZW. NIEPOTRZEBNE JUŻ W DOMU I BARDZO DOBRZE NA TYM WYCHODZI.
JEŚLI SPRZDAJESZ KOMUŚ, KOGO NIE ZNASZ, TO MYŚLĘ, ŻE NIE POWINNAŚ AŻ TAK BARDZO SIĘ PRZEJMOWAĆ, CZY "NIE ZA DROGO". TO PRACA RĘCZNA!!!TWÓJ CZAS!!! A POZA TYM ROBISZ PIEKNE I NIEPOWTARZALNE RZECZY. TO SIĘ LICZY!!!!
JA KIEDYS MIAŁAM DYLEMAT Z WYCENA PROJEKTU OGRODU, KTÓRY KOMUŚ MIAŁAM ZROBIĆ. I PAN, U KTÓREGO PRACOWAŁAM - TEŻ W OGRODZIE - POWIEDZIAŁ: MUSISZ CENIĆ SWOJĄ PRACĘ, BO JEŚLI ZROBISZ COŚ ZA GROSZE, TO LUDZIE TEGO NIE DOCENIĄ. STWIERDZĄ, ŻE NIE JEST TO AZ TAK DOBRE! OCZYWIŚCIE WEDŁUG MNIE UWAGA TA NIE DOTYCZY BLISKICH OSÓB. ALE OBCYCH - JAK NAJBARDZIEJ. SAMA SIĘ O TYM PRZEKONAŁAM. TO TAKI MÓJ LUŹNY KOMENTARZ - TROCHE PRZYDŁUGI, ALE JAK NAJBARDZIEJ ŻYCZLIWY
POZDRAWIAM
ANKA
-
2006/06/27 07:51:47
Moteczku i Hrabino - dzięki za cenne uwagi. Na pewno skorzystam z nich w odpowiednim czasie.
Pozdrowionka.
-
Gość: Monika, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/02/01 10:45:13
Jaki piękny ten sweterek mężowski! Ja dopiero zaczynam przygodę z drutami, na początek, jak tylko dostanę włóczkę, planuję męski szalik ściągaczem podwójnym popełnić :) A później jakiś szal dla siebie, może wybiorę któryś z tak świetnie opisanych tutaj ażurków. Ale na taki sweterek to nie wiem czy wystarczyłoby mi cierpliwości... poza tym wydaje mi się to przeraźliwie trudne :( Pozdrawiam i dziękuję za tak wspaniałego bloga!
-
2011/02/01 19:31:42
Monika - zaczynasz w całkiem prawidłowy sposób - od rzeczy prostej i łatwej. Wierzę, że pokochasz druty, jak ja i przyjdzie czas, gdy zrobisz męski sweter :)
W razie pytań - pisz maila :)
Pozdrawiam ciepło.